JAN STAPIŃSKI

Jan Stapiński urodził się 21 stycznia 1867 r. w Jabłonicy Polskiej, w przysiółku Budzyń. Pochodził  z chłopskiej rodziny. Jego ojciec posiadał 7 morgów  gospodarstwa. Ponadto był właścicielem niedużego  młyna zbudowanego nad rzeką Malinówką. Jego matka Helena z domu Kielar osierociła go w młodym wieku. Umarła na gruźlicę w wieku 23 lat. Ojciec ożenił się drugi raz, a jego wybranką została Tekla Jakiel.

Jan Stapiński w młodości cierpiał na chorobę oczu. Jego siostra cierpiała na tą sama przypadłość. Ze  względu na chorobę był dwukrotnie poważnie narażony na utratę wzroku. Z tego powodu został zmuszony do przerwania szkolnej edukacji. W czasie choroby przebywał na wsi. W tym czasie mógł się dokładnie przyjrzeć, jak wygląda życie codzienne w galicyjskiej wsi.

W czerwcu 1889 r. zdał maturę. Uczęszczając do gimnazjum, był członkiem organizacji „Orzeł Biały”. Organizacja była częścią Ligi Polskiej. Pełnił tam funkcję „przysiężnego”. Funkcja ta uprawniała do kierowania całą organizacją okręgu. Formacja troszczyła się  o rozbudzanie wśród młodzieży uczuć patriotycznych i budzenie nienawiści do zaborców oraz propagowała pracowitość i dążenie do zdobywania wiedzy. Cele te były ważne i akceptowane społeczne. Sytuacja ekonomiczna w Galicji była wówczas bardzo trudna. Panowała powszechna bieda. Przeciętny mieszkaniec Galicji nie miał większych perspektyw życiowych. Dostęp do edukacji był ograniczony. Większość uczniów szkół średnich i wyższych pochodziła ze wsi. Koszty ich edukacji ponosili rodzice. Był to niemały wydatek dla większości chłopskich rodzin.

Po zdaniu matury Jan Stapiński podjął pierwszą pracę. Objął funkcję zastępcy dyrektora Banku Włościańskiego. Pracując na tym stanowisku, nadal udzielał się w działaniach na rzecz „Orła Białego”. Brał czynny udział w działaniach oświatowych prowadzonych na terenach wiejskich. Prowadził działalność w okolicach Brzozowa, Sanoka, Rzeszowa, Tarnowa i Nowego Sącza. Rozpoczął, ale nie ukończył studiów prawniczych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a następnie na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie.

W 1890 r. współpracował z Towarzystwem Przyjaciół Oświaty. Ta organizacja powstała z inicjatywy Marii i Bolesława Wysłouchów. Ludzie należący do towarzystwa działali na rzecz uświadomienia narodowego, społecznego i gospodarczego ludu miejskiego i wiejskiego.

W latach 90. XIX w. Jan Stapiński działał aktywnie na wsi. W ciągu jednego dnia brał udział w kilku wiecach odbywających się w kilku miejscowościach. Wygłaszał przy tej okazji mowy polityczne. W ten sposób dał się poznać jako polityk zaangażowany w sprawy wsi, któremu problemy ludu nie były obce. Przemawiając na wiecach, bez problemu docierał do umysłów słuchaczy. Posiadał łatwość wymowy. Mówił prostym językiem. Jego słowa brzmiały przekonująco. Był przy tym dobrym organizatorem i agitatorem. Te wszystkie cechy sprawiły, że był postrzegany jako trybun ludowy, któremu autentycznie zależało na rozwiązaniu problemów, z którymi borykali się mieszkańcy wsi.

Nie wyrzekał się swojego pochodzenia. Wędrując pieszo od wsi do wsi, często sypiał w stodołach. Żywił się tym, co chłopi jedli na co dzień, czyli kapustą i ziemniakami, podstawowymi produktami, które spożywali mieszkańcy Galicji. Na wiecach, które organizował, proponował racjonalne, a nie utopijne pomysły na rozwiązanie problemów wsi. Wysuwał praktyczne żądania takie, jak: reforma podatków, wolność emigracji, zmiana ustaw drogowych, regulacja rzek i zmianę prawa łowieckiego. Z powodu swojej działalności na wsi i próby zmiany utartych już schematów był wielokrotnie szykanowany. W czasie wiecu we Wzdowie został nawet aresztowany. Zarzucano mu działania na rzecz odłączenia Galicji od Austrii. Z tego powodu przebywał w areszcie Sądu Powiatowego w Brzozowie.

Jan Stapiński udzielał się także w pracy publicystycznej w kilku czasopismach. W maju 1893 r. został członkiem redakcji „Kuriera Lwowskiego” i „Przyjaciela Ludu”. Wcześniej współpracował z tymi pismami, pisując do nich pod pseudonimem „Budzyński” i „St”. Ponadto współpracował z ks. Stanisławem Stojałowskim. Gdy duchowny przebywał w areszcie,  Stapiński redagował jego czasopisma „Wieniec” i „Pszczółka”.

Wybory w 1895 r. były ważną datą w dziejach ruchu ludowego. Aby dobrze się do nich przygotować, działacze ludowi postanowili utworzyć Centralny Ludowy Komitet Wyborczy. W tym celu 28 lipca 1895 r. zwołano w Rzeszowie zjazd delegatów okręgowych chłopskich komitetów wyborczych. To wydarzenie uznaje się za formalną datę powstania Stronnictwa Ludowego w Galicji. Najwyższą władzę w Stronnictwie Ludowym posiadał Komitet Wykonawczy, któremu prezesował Karol Lewakowski. Jednym z licznych członków wydziału wybrano Jana Stapińskiego, który dodatkowo pełnił funkcję sekretarza Polskiego Towarzystwa Demokratycznego.

W wyborach w 1895 r. Jan Stapiński nie kandydował, ponieważ obowiązywał go cenzus wieku. Nie miał wówczas ukończonych 30 lat, ale brał czynny udział i angażował się w pracy organizacyjnej i agitacyjnej. W 1898 r. został posłem do parlamentu austriackiego. Znajomość języka niemieckiego pozwoliła mu wyróżnić się tam dużą aktywnością polityczną. W latach 1901–1908 był posłem na Sejm Krajowy we Lwowie. W tym czasie na zjeździe w Rzeszowie uchwalono nowy program SL. Domagano się w nim rozszerzenia autonomii, równego dostępu do powszechnej oświaty i swobody, uwzględniając przy tym wyjątkową rolę religii katolickiej. Żądano powszechnego, równego i bezpośredniego prawa wyborczego, reformy administracji, ochrony pracy zarobkowej, ułatwienia dla emigracji zarobkowej, ubezpieczeń społecznych i ograniczenia pracy kobiet. Domagano się także uprzemysłowienia kraju, popierania spółdzielczości, ułatwienia parcelacji obszarów dworskich oraz przymusowego ubezpieczenia od pożarów. W zakresie edukacji domagano się powszechnego dostępu do szkół ludowych, zwiększenia liczby godzin nauki historii i geografii.

W tym czasie partia zmieniła nazwę na Polskie Stronnictwo Ludowe. Przełom wieków charakteryzował się wzrostem nastrojów rewolucyjnych. PSL wybuch rewolucji w 1905 r. powitało w entuzjastyczny sposób. W 1902 r. Jan Stapiński został właścicielem pisma „Przyjaciel Ludu”. Gazeta ukazywała się do 1933 r. i skierowana była do ludności wiejskiej. Na kartach pisma poruszano problemy, z jakimi borykali się galicyjscy chłopi: sytuację ekonomiczną panującą na wsi, zjawiska emigracji zarobkowej czy zatrudnienia młodej wiejskiej inteligencji.

Wielkim problemem galicyjskiej wsi było zjawisko emigracji zarobkowej. Galicyjscy chłopi masowo wyjeżdżali za pracą do Stanów Zjednoczonych. Dla przeciętnego chłopa galicyjskiego, który przeważnie był analfabetą, czyhało wiele niebezpieczeństw. Jego trudną sytuację materialną, brak wykształcenia i nieznajomość języka często wykorzystywali nieuczciwi urzędnicy i oszuści.

Zjawisko emigracji było niekorzystne także z punktu widzenia interesu ekonomicznego galicyjskiego włościanina, ponieważ zaczęło brakować taniej siły roboczej w postaci galicyjskiego chłopa, który coraz bardziej interesował się emigracją zarobkową.

Jan Stapiński pragnął zgłębić ten problem. W tym celu udał się w podróż statkiem pełnym emigrantów do Stanów Zjednoczonych. W czasie podróży przez ocean i pobytu na amerykańskiej ziemi rozwiały się jego wszelkie wątpliwości co do Stanów Zjednoczonych jako kraju życiowej szansy dla emigranta. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie spędził cztery miesiące. Był świadkiem ciężkiej pracy polskich emigrantów. Spotykał się z rodakami i zbierał dziennikarskie informacje na temat pracy, świadczonej przez nich na obczyźnie oraz o problemach ich wykorzystywania i nieuczciwości amerykańskich pracodawców. Widząc ciężką pracę polskich emigrantów na amerykańskiej ziemi, propagował ideę „tu zarobić, a z zarobionymi pieniędzmi wrócić na ojczystą ziemię”.

Kilka lat później odbył następną podróż za Atlantyk. W 1908 r. wyjechał do Ameryki Południowej. Odwiedził skupiska polonijne w Brazylii i Argentynie. Interesował się problemami polskich emigrantów we Francji. Nad Sekwaną istniało wówczas duże zapotrzebowanie na ręce do pracy. Ponadto można tam było łatwo nabyć gospodarstwo rolne drogą zakupu lub wydzierżawienia. Polscy emigranci we Francji spotykali się z przyjaznym stosunkiem tamtejszego społeczeństwa.

Początek XX w. był pełen burzliwych wydarzeń. Miała wówczas miejsce radykalizacja ruchu ludowego. Do historii przeszedł wiec w Krakowie 14 stycznia 1906 r. Przemawiali na nim Ignacy Daszyński, Andrzej Niemojewski oraz Jan Stapiński. Ludowcy zebrali 700 uchwał rad gminnych z 39 powiatów. Żądali demokratycznej reformy wyborczej. Jan Stapiński stanął na czele delegacji, która zawiozła je do Wiednia. Spotkało się to z nieprzychylną, a nawet wrogą odpowiedzią ze strony prasy konserwatywnej, która przeciwna była postępująca radykalizacja wsi. Żądania galicyjskich ludowców zostały częściowo spełnione. Udało się wprowadzić czteroprzymiotnikowe prawo głosowania do parlamentu wiedeńskiego.

Pierwsze wybory do parlamentu austriackiego przeprowadzone według nowej ordynacji odbyły się w maju 1907 r. Przyniosły one ludowcom nieoczekiwany sukces. Zdobyli 17 mandatów. Taki wynik nie byłby możliwy bez dobrej agitacji przedwyborczej, będącej dużą zasługą Jana Stapińskiego. Wraz z współpracownikami wędrował on po wsiach, prowadząc agitację. W tym sukcesie miała także udział gazeta „Przyjaciel Ludu”. Przykładowo w 1907 r. gazeta ta ukazywała się w nakładzie 10 tys. egzemplarzy. PSL powoli rosło w siłę. Stanowiła opozycję do rządu centralnego i Sejmu Krajowego. Nie uszło to uwadze środowisk konserwatywnych.

Po śmierci prezesa PSL Karola Lewakowskiego w 1908 r. na kongresie w Rzeszowie nowym prezesem wybrano Jana Stapińskiego. Ten wybór świadczył o zaufaniu, jakim go darzono oraz o pozycji, którą wówczas zajmował w partii. Od tego momentu przestał być ideowym działaczem. Już nie wędrował od wsi do wsi. Mocno angażował się działalność gospodarczą i finansową. Miał wówczas na utrzymaniu żonę i dwóch synów.

Na wsi powoli rodziło się niezadowolenie z koncepcji polityki gospodarczej lansowanej przez PSL. Polityka gospodarcza faworyzowała chłopów średniozamożnych i bogatych. Dotkliwie odczuła to ludność uboga i bezrolna. Biedni chłopi nie mogli się z tym pogodzić. Środowiska wiejskie żądały zmiany polityki partii. Pojawiały się oskarżenia o zdradę interesów wsi. Stapińskiemu zarzucano tajny układ z konserwatystami. Oskarżano go, że przyjął pożyczkę od konserwatystów na zakup połowy udziału „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”. Ostatecznie, latem 1913 r. Stapiński zerwał wszelkie kontakty z konserwatystami. Do wyborów do Sejmu Krajowego, które odbyły się w tym samym roku, ludowcy poszli sami. Wyniki dla PSL były niezadowalające. Ludowcy zdobyli tylko 15 mandatów. Pojawiały się ostre głosy krytyki. W „Przyjacielu Ludu” zamieszczano artykuły, opisujące nadużycia władzy. Żądano demokratycznej ordynacji wyborczej. W tej sytuacji niektórzy posłowie nie chcieli przejść do opozycji. Miało to ścisły związek z wystąpieniem PSL z Koła Polskiego. Ponadto wiązało się to z ustąpieniem wielu posłów ludowych z lukratywnych stanowisk państwowych.

Rok 1913 był dla PSL okresem rozłamów. Radykalną część PSL, będącą pod przewodnictwem Stapińskiego zaczęto nazywać PSL-Lewicą. Odłam centrowy nosił nazwę PSL „Piast”. W kwietniu 1914 r. na kongresie PSL-Lewicy w Krakowie uchwalono kilka rezolucji. Regulowały one ważne kwestie polityczne – takie, jak współpraca z innymi siłami politycznymi, wyodrębnienia Galicji, współpracy z Ukrainą itd. Wybrano nowe władze. Prezesem został Jan Stapiński. Rok 1914 nie był dla niego szczęśliwy. Przeżył dwa dotkliwe ciosy. Dotknęła go osobista tragedia. W tym roku zmarła jego żona Barbara. W tym samym czasie doszło do rozbicia ruchu ludowego.

Pierwsza wojna światowa była jednym z przełomowych okresów w historii ruchu ludowego oraz ludzi, którzy kreowali politykę tej partii. Na początku Jan Stapiński popierał rozwiązanie sprawy polskiej na drodze współpracy z Austro-Węgrami (już w 1912 r. PSL przystąpiło do Tymczasowej Komisji Stronnictw Niepodległościowych). Gdy działania wojenne się nasiliły, ludowcy zachęcali młodzież do wstąpienia w szeregi Związku Strzeleckiego i Drużyn Strzeleckich. Aby dać dobry przykład, prezes PSL-Lewicy zgłosił się do Legionu Zachodniego. Otrzymał przydział do Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Niepodległościowego. Wstąpił w szeregi Polskiej Organizacji Narodowej. Stapiński zawiesił działalność polityczną, gdy dotarły do niego wieści o postępowaniu armii niemieckiej w Kaliszu i Częstochowie oraz armii austriackiej wobec wiejskiego społeczeństwa w Galicji. Dodatkowo władze austriackie zakazały drukowania „Przyjaciela Ludu”. W zaistniałej sytuacji powoli odwracał się od polityki i zaczął angażować się w działalność gospodarczą. W tym celu zakupił 10-hektarowy majątek Klimkówka w powiecie grybowskim. Poświęcanie się działalności gospodarczej zmieniło jego osobowość. Stał się chciwy i zachłanny na pieniądze. Spierał się z sąsiadami. Te spory miały swoje rozstrzygnięcie na drodze sadowej.

Po zakończeniu wojny powrócił do polityki. W jesieni 1918 r. wszedł do Polskiej Komisji Likwidacyjnej. Ponadto został zastępcą naczelnika Wydziału Górnictwa Hermana Damianda. Był członkiem rządu Ignacego Daszyńskiego. Po kongresie PSL-Lewicy z 1 czerwca 1919 r. wysunięto żądania upaństwowienia kopalń oraz państwowej kontroli nad bankami. Jan Stapiński podziwiał politykę prowadzoną przez Józefa Piłsudskiego i w pełni ją popierał. Tak jak Piłsudski, był zwolennikiem państwa federacyjnego. Udzielił poparcia Rządowi Obrony Narodowej Wincentego Witosa. Został członkiem Rady Obrony Państwa.

Okres międzywojenny to czas wyhamowania działalności politycznej Jana Stapińskiego. W tamtych latach ruch ludowy przeżywał rozłamy i ponownie się jednoczył. Lider organizacji powoli usuwał się w cień. Przez pewien czas stał jeszcze na czele Związku Chłopskiego, a później Stronnictwa Chłopskiego. W 1933 r. ostatecznie zerwał z polityką, wraz z likwidacją „Przyjaciela Ludu”. Od tego momentu dzielił czas między Krakowem a gospodarstwem w Klimkówce. W 1937 r. rozpoczął pisanie pamiętników. Prowadził wykłady dotyczące historii ruchu ludowego na Uniwersytecie Ludowym w Suchodole koło Krosna.

W czasie II wojny światowej był tropiony przez gestapo. Ukrywał się u siostry zamieszkałej w Korczynie. W jesieni 1944 r. przeniósł się do Haczowa. Jego majątek w Klimkówce na mocy reformy rolnej został rozparcelowany. Był to dla niego dotkliwy cios. Nie mógł pogodzić się z podziałem tej ziemi. Interwencje i zabiegi, aby temu przeciwdziałać, nie przyniosły zamierzonego efektu.

Stapiński dał się poznać i przez potomnych został zapamiętany jako zadeklarowany antyklerykał. W sferze jego zainteresowań były wzajemne relacje występujące  na linii Kościół katolicki i polska wieś. Był zwolennikiem Polskiego Kościoła Narodowego (PKN), który w tym czasie przeżywał burzliwy rozwój i cieszył się popularnością wśród polskich emigrantów żyjących i pracujących w Stanach Zjednoczonych. W lipcu 1920 r., gdy do Warszawy przybył założyciel tego Kościoła, a jednocześnie pierwszy jego biskup ks. Franciszek Hodur, na miejscu uroczyście przywitał go przywódca PSL-Lewicy. Rok później, 30 lipca 1921 r. Stapiński był jednym z posłów, którzy podpisali petycję do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Domagano się wówczas legalizacji Kościoła narodowego w Polsce. Stapiński w Kościele narodowym widział przeciwwagę dla do ogromnych według jego przekonania wpływów Kościoła rzymskokatolickiego. Działacz ludowy twierdził, że: Dopóki Rzym rządzi sumieniem polskim, dopóty Polska tylko pozornie niezawisła. […] dlatego jako Polak, patrząc na to co się dzieje, nie tylko nie wstydzę się powiedzieć, ale się chwalę, że pragnę, aby naród polski miał swój Kościół narodowy. Jan Stapiński bardzo się zaangażował na tym polu. Osobiście uczestniczył w synodach PKN w Stanach Zjednoczonych w 1924 i 1931 r.

Poseł Jan Stapiński odegrał dużą rolę w powstaniu parafii Polskiego Kościoła Narodowego w Bażanówce i Jaćmierzu. Pierwsze wizyty duchowieństwa tego wyznania na tych terenach były rzadkie i nieregularne ze względu na brak aprobaty ze strony władz administracyjnych. Wszelkie próby zebrania miejscowej ludności z udziałem księdza narodowego w celu odprawiania nabożeństwa były rozpędzane z polecenia władz. Faktem jest, że pomimo tych zabiegów odprawiano nabożeństwa w sali Kółka Rolniczego w Bażanówce. W nabożeństwach brali udział także wierni z Jaćmierza. Miejscowy kronikarz Tadeusz Żyłka wspominał, że pierwszym kapłanem narodowym, który w 1921 r. przybył do Bażanówki był ks. Antoni Ptaszek. Skierował go tu poseł Jan Stapiński.

Pod koniec życia ludowy trybun przebywał w szpitalu w Krośnie z powodu kłopotów zdrowotnych po przybyłej wcześniej grypie. Zmarł 17 lutego 1946 r. w wieku 78 lat i. Miejsce jego wiecznego spoczynku znajduje się na cmentarzu komunalnym w Krośnie.

Marek Marański