Przełamywać uprzedzenia, nie upiększać historii

Zamierzenie organizatorów brzozowskich konferencji historycznych, tj. miejscowego samorządu gminnego i muzeum regionalnego, od lat oscyluje wokół problematyki historii regionalnej, dotyczącej przede wszystkim dwóch podkarpackich miast – Brzozowa i Drohobycza, oraz ich najbliższych okolic. Tematyka ta obejmuje bowiem mnóstwo bardzo ciekawych aspektów, nierzadko prezentowanych po raz pierwszy. Podkreśla to – w odniesieniu do przeszłości Przemyśla – prof. Jerzy Motylewicz spostrzeżeniem: Mimo, iż badania nad miastami pogranicza etnicznego polsko-ruskiego w epoce wczesno nowożytnej odnotowują już znaczące osiągnięcia, to przecież daleko jest jeszcze do pełnego poznania dziejów większości z nich. Tym samym trudno dziś jeszcze pokusić się o syntetyczne opracowanie ich dziejów. […] Niezbędnym warunkiem powodzenia tych badań jest pełne rozpoznanie szerokiego tła ogólnych procesów zachodzących na obszarze województwa ruskiego, pod wpływem których kształtowało się życie społeczności lokalnych – przede wszystkim miejskich. Tymczasem stan wiedzy historycznej o południowo-wschodnich ziemiach wchodzących w skład państwa polskiego i pozostających od II wojny światowej poza jego granicami jest fragmentaryczny i stereotypowy. Zdecydowało o tym znaczące ograniczenie badań w związku ze wspomnianymi zmianami terytorialnymi i różnymi utrudnieniami, w tym w dostępie do źródeł. Wiedza na ten temat prezentuje się nadzwyczaj skromnie, szczególnie jeśli chodzi o tematykę społeczną. Sygnalizowany przez przemyskiego profesora problem dotyka nie tylko historiografii miast, i nie tylko wczesnej fazy epoki nowożytnej. Spotykający się od kilku lat w Brzozowie przedstawiciele nauk humanistycznych, reprezentujący głównie historię, historię sztuki, historię Kościoła oraz socjologię, prezentują wyniki swoich badań. Kolejną taką możliwość mieli badacze w czwartek 13 czerwca br., podejmowani w Sali Konferencyjnej brzozowskiego ratusza, na siódmej edycji konferencji historycznej.

Burmistrz wystąpił w roli współgospodarza przedsięwzięcia i w tym charakterze podzielił się z obecnymi refleksją na temat kolejnego spotkania humanistów w mieście nad Stobnicą: Pragnę gorąco i serdecznie powitać wszystkich Państwa na VII Brzozowskiej Konferencji Historycznej. Miło mi, że zechcieli Państwo przyjąć nasze zaproszenie do pięknych i gościnnych wnętrz brzozowskiego ratusza. Są dzisiaj z nami przedstawiciele kilku ośrodków życia naukowego i społecznego: duchowni, naukowcy i sympatycy historii, która słusznie bywa nazywaną nauczycielką życia. Dobrą tradycją konferencji naukowych w Brzozowie jest obecność gości z zagranicy, zwłaszcza z Ukrainy. Zaledwie przed kilkoma dniami w ramach obchodów Dni Brzozowa podejmowaliśmy przedstawicieli naszego miasta partnerskiego – Sambora. A już dziś możemy gościć już dobrze z nami zaprzyjaźnionych pracowników naukowych uniwersytetu w Drohobyczu. Ta właśnie różnorodność prelegentów zapewnia prawdziwy kalejdoskop tematów. Jednym z nich jest powstanie styczniowe, którego 150. rocznicę obchodzimy w tym roku. Ten najdłuższy zryw narodowy zasługuje na szczególny szacunek współczesnych Polaków i władz naszego państwa. Uczciły je Sejm i Senat, który specjalną uchwałą ustanowił rok 2013 Rokiem Powstania Styczniowego. Uczestniczyli w jego bojach – podobnie jak i podczas wszystkich zrywów w walce o niepodległość – ochotnicy z regionu brzozowskiego. Nie mogło zatem zabraknąć tego wątku na naszej konferencji. Podczas konferencji swoje odbicie znajdą też tragiczne doświadczenia historyczne: jak pierwsza wojna światowa, której 100. rocznica wybuchu przypada w przyszłym roku; jak wypadki związane z przesiedleniami po drugiej wojnie światowej; czy wreszcie jak wybory czerwcowe sprzed dwudziestu lat. Pewne zagadnienia zostaną poświęcone kulturze Brzozowa i Drohobycza. […] Organizowane wspólnie z Muzeum Regionalnym w Brzozowie konferencje oraz inne wydarzenia kulturalne dowodzą, że zainteresowanie historią, pielęgnowanie pamięci i wartości patriotycznych zajmują ważne miejsce w życiu naszego samorządu. Myślę, że dzisiejsza konferencja będzie nie tylko forum wymiany myśli naukowej, ale stanie się również okazją, aby się poznać bliżej i dowiedzieć się nowych, ciekawych faktów z historii Brzozowa, Drohobycza jako ważnych miejsc na mapie Podkarpacia. Otwierając Siódmą Brzozowską Konferencję Historyczną, pragnę życzyć Państwu udanych obrad, wzbogacenia się o nową wiedzę oraz wywiezienia jak najlepszych wrażeń z zawsze gościnnego dla Państwa Brzozowa.

Pierwsze wystąpienia historiograficzne miały poniekąd rocznicowy charakter, związane były bowiem bezpośrednio z omówieniem wydarzeń sprzed 150 lat. Zgłębiający dzieje Powstania Styczniowego na Kielecczyźnie, mjr w st. spocz. Jan Kulpiński z Krakowa ukazał postacie czynnych uczestników tego zrywu narodowo-wyzwoleńczego oraz ich współpracowników, związanych z regionem brzozowskim. Dzięki drobiazgowym kwerendom dokonał korekty funkcjonujących w literaturze ustaleń w tym zakresie, i przedstawił listę 92–94 powstańców oraz osób zaangażowanych w pomoc tej insurekcji. Zacytował m.in. obszerne fragmenty listu gen. Aleksandra Waligórskiego do mieszkańców ziemi sanockiej z 14 października 1863 r. i porównał je do bliźniaczego listu, zaadresowanego do mieszkańców Haczowa. Szerzej zaprezentował losy kilkunastu bohaterów swojego wystąpienia, m.in. Piotra Boczara, Kazimierza Bodziocha, Marcina Buczka, Ferdynanda Chmielewskiego, Wincentego Grodzickiego, Bartłomieja Hędrzaka, Józefa Jajki, Aleksandra Kisielewskiego.

Barwnie ukazanym zagadnieniem okazała się prezentacja Zbigniewa Józefa Suchodolskiego – nauczyciela z Krosna. Przedstawił fragment rodowej sagi, dotyczący jego pradziadka – Leopolda Suchodolskiego (1845–1921) herbu Janina. Nadmienił, że jego przodek urodził się w Wydrnej, lecz dzieciństwo spędził w Humniskach, a już jako 16-latek zdecydował się na udział w spodziewanym powstaniu i od tego czasu uczestniczył w szkoleniu paramilitarnym u krewnych w Bieczu, skąd wyruszył bezpośrednio do powstania. Wraz z innymi ochotnikami przekroczył granicę na Wiśle i uczestniczył w przegranej bitwie pod Komorowem (20 czerwca 1863 r.) w szeregach oddziału gen. Zygmunta Jordana. Autor wystąpienia opisał także ucieczkę, dramatyczne forsowanie Wisły, powrót do Brzozowa, zwerbowanie tu 24 ochotników i ponowne wyruszenie do powstania przez Widacz, Lutczę, Boguchwałę, Rzeszów i Sokołów Małopolski, szlak bojowy oddziału mjr. Niemiry oraz mjr. Bogusława Ejtminowicza, a także klęskę w bitwie pod Uścimowem (6 stycznia 1864 r.).

Inny aspekt walki o wolność zaprezentował docent Wydziału Historii Państwowego Drohobyckiego Uniwersytetu Pedagogicznego (PDUP) w Drohobyczu kand. nauk Wołodymyr Hałyk. Zajął się korespondencją pomiędzy czołowym ukraińskim literatem i ideologiem a polskimi przyjaciółmi i interesantami. Na podstawie zachowanych listów omówił problemy poruszane w kontaktach z przywódcą galicyjskich socjalistów Ignacym Daszyńskim, drohobyckim księgarzem F. Szczepańskim, aktorem dramatycznym Adolfem Walkiem-Walewskim, redaktorami „Gazety Naddniestrzańskiej” Adolfem Inlenderem i Edmundem Leonem Soleckim. Ciekawostkę stanowiło nawet określenie Drohobycza „byczym miastem” przez Ignacego Daszyńskiego w liście z 4 lutego 1884 r. Przedstawiana przez ukraińskiego historyka przyczynkarska tematyka okazała się inspirującym wątkiem życia kulturalno-społecznego na polsko-ukraińsko-żydowskim pograniczu w XIX w. w Galicji, np. obrazu kształtowania modelu publicystyki „Gazety Naddniestrzańskiej” i „Kuriera Lwowskiego”.

Owocem badań nad lokalnymi dziejami oświaty galicyjskiej stał się referat docenta Wydziału Historii PDUP kand. nauk Mykoły Haływa, który ukazał Okręgową Radę Szkolną w Drohobyczu w latach 1878–1914. Przedstawił jej zadania, skład personalny i umocowanie prawne w krajowym systemie oświatowym w Galicji, a także działalność okręgowych inspektorów szkolnych. Sporo uwagi poświęcił reorganizacjom placówek oświatowych, budownictwu szkół i niedoborom lokalowym jako najpoważniejszemu problemowi szkolnictwa w okolicach Drohobycza. Poruszył kwestie obowiązku szkolnego, frekwencji i karania uczniów, a także kontroli kadry pedagogicznej, problemów środowiska nauczycielskiego (niskich na ogół kwalifikacji, słabego dopływu absolwentów seminarium nauczycielskich, zwalniania nauczycieli bez wymaganych kwalifikacji, zabezpieczenia materialnego i wysokości pensji).

Tematykę militarną ponownie przywołał zastępca dyrektora Zespołu Szkół w Starej Wsi Zbigniew Sobota, ukazując dzieje austro-węgierskiego 10 Pułku Piechoty z Przemyśla w latach 1914–1915. W szczegółowym referacie profesjonalnie przedstawił m.in. przedwojenną strukturę 24 Dywizji Piechoty, w składzie której znajdował się ten pułk, rekrutujący się m.in. spośród mieszkańców Brzozowszczyzny, a także mobilizację w lecie 1914 r. i ówczesne nastroje w społeczeństwie polskim. Następnie, korzystając ze szkiców, zobrazował działania w pierwszym etapie zmagań Wielkiej Wojny, tj. udział jednostki w ofensywie austro-węgierskiej 1 Armii gen. Viktora Dankla przeciw rosyjskiej 4 Armii w końcu sierpnia 1914 r., w odwrocie wrześniowym z okolic Roztocza do terenu na północ od Tarnowa, w ofensywie znad Wisły do Sanu w październiku i ponownym odwrocie, tym razem w okolice Opatowa i Klimontowa, a następnie w działaniach w pobliżu Skały i Białego Kościoła na północ od Krakowa. Autor omówił również wejście pułku w skład 3 Armii i jego grudniowe działania w okolicach Odrzechowej i Zarszyna oraz odwrót przez Bukowsko, Szczawne, Kulaszne i Przełęcz Beskid nad Radoszycami za łuk Karpat w styczniu 1915 r., udział w trzech bitwach karpackich (zwłaszcza koło miejscowości Virava na Słowacji), kwietniowy wypoczynek koło Wranowa nad Toplą i Bardiowa, oraz udział w ofensywie majowej w Beskidzie Niskim, potem w walkach o Besko i fort „Prałkowce” pod Przemyślem.

Rola wybitnych jednostek w dziejach wspólnot lokalnych została podkreślona na przykładzie Sługi Bożego ks. inf. Michała Jastrzębskiego (1902–1972), wieloletniego rektora seminarium duchownego w Brzozowie i Przemyślu. Sylwetkę tego zasłużonego dla diecezji przemyskiej obrządku łacińskiego kapłana zaprezentował ks. dr Sławomir Zych – adiunkt w Instytucie Badań nad Polonią i Duszpasterstwem Polonijnym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II w Lublinie. Młody pracownik naukowy lubelskiej uczelni scharakteryzował funkcję rektora seminarium duchownego (rozumianego przez władze państwowe jako sprawny urzędnik, sprawozdawca, biurokrata, dyspozycyjny zarówno wobec władz świeckich, jak i kościelnych) oraz dyrektora instytutu teologicznego, a także powody utworzenia w Brzozowie seminarium duchownego w 1940 r. Podał także skład kadry profesorskiej, opisał rolę starowiejskich jezuitów w funkcjonowaniu „leśnego seminarium” oraz okoliczności rezygnacji ks. Jana Grochowskiego z funkcji rektora w 1944 r. Szczegółowo omówił postać bohatera swego referatu – syna ziemi brzozowskiej (urodzonego w Jabłonicy Polskiej), wyświęconego na kapłana w 1927 r. przez bp. Anatola Nowaka, wikariusza w Iwoniczu, absolwenta Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego z dwoma doktoratami, następnie wikariusza w Dynowie i od 1933 r. wykładowcy Instytutu Teologicznego w Przemyślu. Autor przybliżył również wojenne losy ks. Michała Jastrzębskiego, który jesienią 1939 r. znalazł się w radzieckiej strefie okupacyjnej, a obciążony bardzo wysokim podatkiem, musiał się zatrudnić jako robotnik drogowy, natomiast w 1941 r. miał być nawet rozstrzelany. Z kolei w 1944 r. został uwięziony przez gestapo i osadzony w więzieniu w Krakowie, skąd uwolniony przybył do Brzozowa i 27 czerwca 1944 r. objął funkcję rektora seminarium. To odpowiedzialne stanowisko piastował do 1972 r., był znany z serdeczności dla kleryków.

Kolejny referat został wygłoszony również przez duchownego. Pochodzący z Izdebek, a pełniący obecnie posługę wikariusza w parafii olchowieckiej w Sanoku ks. dr Jan Rogula, miał ukazać przesiedlenie ludności greckokatolickiej z powiatu brzozowskiego w latach 1944–1947. Dogłębnie przedstawił przyczyny przymusowego wysiedlenia, rozpoczynając od charakterystyki sytuacji narodowościowej i wyznaniowej w powiecie w okresie międzywojennym. Wspomniał o konwersjach z Kościoła rzymskokatolickiego do Cerkwi greckokatolickiej. Dokonał również porównania tego stanu liczbowego populacji do stanu w dniu 1 stycznia 1945 r. i podał przyczyny strat wojennych, m.in. masową eksterminację Żydów zwłaszcza do 1942 r. oraz przesiedlenia Polaków na wschód. Skoncentrował się na relacjach polsko-ukraińskich, które od końca XIX w., a szczególnie po 1918 r., stawały się coraz bardziej konfliktowe. Dodał również swoje spostrzeżenia o wojnie o rząd dusz pomiędzy polskimi czynnikami administracyjnymi, a ukraińskim środowiskiem narodowym i nacjonalistycznym, a także o coraz ostrzejszej polaryzacji stanowisk Polaków i Ukraińców po 1939 r. Przybliżył kwestię tworzenia struktur Ukraińskiej Armii Powstańczej na terenie powiatu i akcje zbrojne Polaków i Ukraińców.

Kontynuację tego wystąpienia stanowił referat dyrektora Zespołu Szkół w Zarzeczu dr. Krzysztofa Majkowskiego o organizacji akcji osadniczej na terenie powiatu brzozowskiego latach 1944–1948. Poruszył sprawę napływu polskiej ludności, deportowanej ze wschodu, a także strukturę urzędów repatriacyjnych i sytuację społeczno-gospodarczą powiatu brzozowskiego w 1944 r. Przypomniał, że pod koniec tego roku utworzono w Brzozowie rejonowy inspektorat osadniczy. Przytoczył trudności osadników, których sytuacja popychała nawet do samowoli osadniczej, a także opór ze strony UPA, rabunki czynione przez bandy i żołnierzy polskich i radzieckich. Nadmienił, że plany budowy zbiorników wodnych na Sanie również nie pomagały w akcji osiedleńczej, zaś kredyty na osadnictwo dla powiatu brzozowskiego były zbyt małe w stosunku do potrzeb.

Obrazami z nieodległej przeszłości wzbogacił konferencję dr Paweł Fornal z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie. Przedstawił bowiem postawy obywatelskie w czasie kampanii wyborczej i samych wyborów czerwcowych 1989 r. w świetle dokumentów Służby Bezpieczeństwa. Charakterystykę tego przełomowego w najnowszych dziejach naszej Ojczyzny wydarzenia rozpoczął opisem działalności komitetów obywatelskich i decyzją o zaakceptowaniu przez nie koncepcji wyboru w województwie krośnieńskim trzech kandydatów opozycyjnych spoza tego terenu oraz jednego miejscowego do Senatu I kadencji oraz na „wolne” mandaty do Sejmu PRL X kadencji. Opisał spotkania wyborców z kandydatami, startującymi z listy Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Następnie na podstawie niezniszczonych akt SB z Komendy Rejonowej Milicji Obywatelskiej w Brzozowie zrelacjonował, jak wyglądało rozpracowywanie przez funkcjonariuszy SB takich spotkań. Nadmienił, że kontrola operacyjna dotyczyła kandydatów na posłów i senatorów, księży i przedstawicieli laikatu, organizujących takie spotkania. Pracę operacyjną wykonywali nie tylko milicjanci, ale i współpracownicy SB, nagrywając przebieg nabożeństw i spotkań przedwyborczych w Haczowie i innych miejscowościach, a także pełniąc służbę w dniu głosowania w „zakrytych lokalach obserwacyjnych” w sąsiedztwie lokali wyborczych (w tej akcji brało udział 174 milicjantów i ORMO-wców). Pokreślił, że w meldunkach z Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Brzozowie do wojewódzkiego odpowiednika w Krośnie znalazły się uwagi o agitacji i zaangażowaniu duchownych w kampanię na rzecz obywatelskiego komitetu wyborczego w pierwszej turze głosowania (4 czerwca) i braku zainteresowania z tej strony w drugiej turze (18 czerwca).

Przekrojowy temat związany z kształtowaniem świadomości własnej mieszkańców Drohobycza zaprezentował dziekan i profesor Wydziału Historii uniwersytetu w Drohobyczu kand. nauk Łeonyd Tymoszenko. Przedstawił pogląd, że mieszczanie identyfikowali siebie jako wspólnotę obywateli miasta królewskiego, a nie podkreślali odmienności kulturowej czy etnicznej, obrządkowej czy wyznaniowej. Opowiedział o mało znanej koncepcji, zgodnie z którą miasto nad Tyśmienicą było grodem pod opieką Boga lub Drugą Ruską Jerozolimą (w opozycji do Moskwy jako Trzeciego Rzymu). Dokonał również przeglądu polsko- i ukraińskojęzycznych publikacji o Drohobyczu, zwłaszcza artykułów prasowych, m.in. Iwana Franki, pod względem prezentacji toposu miasta. Swoje wystąpienie zakończył budującym wnioskiem, by w badaniach historiograficznych przełamywać uprzedzenia i stereotypy, jednocześnie nie wpadając w pułapkę upiększania historii.

Ostatnie wystąpienie miało charakter interdyscyplinarny, a zostało poświęcone budownictwu drewnianemu, budulcowi i dawnym pracom ciesielskim na Brzozowszczyźnie. Profesor Wyższej Szkoły Ekonomii, Turystyki i Nauk Społecznych w Kielcach, a zarazem dziekan jej wydziału zamiejscowego w Krośnie dr hab. Władysław Tabasz rozbawił audytorium anegdotami o prezentowanej tematyce, która szczególnie starszym słuchaczom jest dość dobrze znana. Przyznał, że jednym z wielu dowodów na to, że świat się obrócił, jest to, iż dzisiaj w budownictwie powraca się do drewna. Opisał sposób wznoszenia domów drewnianych, wspominając przy okazji o tym, że pierwsza podwalina była dość wysoka (co dało asumpt do wytłumaczenia porzekadła „za wysokie progi…”). Wspomniał także o wznoszeniu oszczędnym lub luksusowym konstrukcji obiektu. Poruszył sprawę zabezpieczenia drewna przed drewnojadami, a także budowania uboższych, ale bezpieczniejszych (odporniejszych na działalnie ognia) lamusów z kamienia oraz szop o konstrukcji szkieletowej. Opisał sposób łączenie naroży budynków drewnianych, wnętrza domów wiejskich zarówno bogatych, jak i biedniackich), wpływ magii ludowej na rozplanowanie budynku, prestiżu domowników, których stać było na podłogę drewnianą na legarach w odróżnieniu od klepiska. Zaprezentował również ciekawostki o różnych gatunkach drzew.

Siódma edycja brzozowskiej konferencji zaproponowała uczestnikom ogląd historii lokalnej z perspektywy osób indywidualnych, grup społecznych, a nawet niemal całych społeczności.

M.A.J.

fot. Piotr Sobota