Po raz czternasty o zależności człowieka i przyrody

Zorganizowana 23 i 24 września 2013 r. XIV Międzynarodowa Konferencja Ekologiczna zgromadziła w Brzozowie wielu specjalistów i amatorów ochrony przyrody i turystyki z terenu południowo-wschodniej Polski. Jak zwykle, dopisali również przedstawiciele środowisk naukowych wschodniej Słowacji i zachodniej Ukrainy. Otwarcia przedsięwzięcia naukowego dokonał burmistrz Brzozowa Józef Rzepka. Korzystając z prezentacji wizualnej, zarysował działania proekologiczne przeprowadzone na terenie gminy w ostatnim okresie: muszę wspomnieć o rewolucji, która dokonała się w całym kraju i która dotknęła każdego mieszkańca naszego kraju. Mowa o nowym systemie gospodarki odpadami. Od lipca gmina Brzozów – podobnie jak prawie wszystkie gminy w Polsce – przejęła odpowiedzialność za odbiór od mieszkańców i zagospodarowanie odpadów. Wprowadzone zmiany wynikają z wymogów prawodawstwa krajowego i unijnego, zmierzających do takiego sposobu zagospodarowania odpadów, aby jak największa ich część mogła zostać poddana odzyskowi. Aby zmotywować do selektywnej zbiórki odpadów, i u nas wprowadziliśmy niższą opłatę dla mieszkańców segregujących śmieci. […] W ramach opłaty mieszkańcy mogą oddać każdą ilość śmieci. […] Do pierwszego lipca deklaracje o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi złożyło około 95% właścicieli nieruchomości. Pozostałych wezwano do ich złożenia. Przytłaczająca większość, bo 94% mieszkańców, zadeklarowała segregowanie odpadów. Dzisiaj, z perspektywy blisko trzech miesięcy, mogę powiedzieć, że wdrożenie nowego systemu gospodarowania odpadami przebiegło sprawnie, prawidłowo i terminowo. […] Przy okazji zbiórki odpadów chciałbym powiedzieć o akcji odbioru wyrobów zawierających azbest z dachów i posesji mieszkańców naszej gminy. W ciągu trzech lat przeprowadziliśmy cztery takie akcje, w czasie których odebrano 460 ton eternitu. Akcje te kosztowały łącznie ponad 154 tys. złotych, z czego ponad 130 tys. stanowiły pozyskane przez gminę dotacje z narodowego i wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. 

[...] najlepszą inwestycją jest edukacja, a sprawy rozbudowy i modernizacji budynków oświatowych od zawsze stanowią priorytet w naszej gminie. Dlatego dzisiaj chciałbym wspomnieć o prowadzonych w gminie Brzozów zadaniach z zakresu termomodernizacji i montażu kolektorów słonecznych w obiektach oświatowych. Trzy z tych projektów otrzymały dotację w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2007–2013 w wysokości 85% kosztów kwalifikowanych.

Pierwsze z zadań – „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej na terenie gminy Brzozów” – obejmowało następujące inwestycje: termomodernizację elewacji obu brzozowskich przedszkoli samorządowych, budynku Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Brzozowie, Zespołu Szkół w Turzym Polu, gdzie zamontowano też kolektory słoneczne oraz termomodernizację elewacji budynku Szkoły Podstawowej w Zmiennicy wraz z wymianą stolarki okiennej i drzwiowej. Wartość tego projektu wyniosła blisko 656 tys. złotych, w tym dofinansowanie z RPO prawie 482 tys. złotych.

Drugie zadanie – „Montaż kolektorów słonecznych na budynkach użyteczności publicznej na obszarze miasta Brzozów” – stanowiło w pewnym sensie kontynuację poprzedniego projektu. Kolektory słoneczne zostały zainstalowane na budynkach Przedszkoli Samorządowych nr 1 i nr 2 w Brzozowie, Gimnazjum nr 1 w Brzozowie, Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz Środowiskowego Domu Samopomocy w Brzozowie. Wartość projektu ogółem wyniosła prawie 380 tys. złotych, a pozyskane przez nas dofinansowanie – około 350 tys. złotych. Dzięki tym kolektorom oszczędności energii cieplnej wynoszą łącznie niemal 100 MWh rocznie.

Trzecie z wymienionych zadań – „Termomodernizacja budynków oświatowych na terenie gminy Brzozów” – jest właśnie w trakcie realizacji. Oprócz nowych przedsięwzięć obejmuje ono refundację kosztów związanych z inwestycjami przeprowadzonych w latach 2007–2012. Chodzi o termomodernizację elewacji budynku Gimnazjum nr 1 w Brzozowie, termomodernizację części budynku, budowę kotłowni gazowej i modernizację centralnego ogrzewania Zespołu Szkół nr 1 w Humniskach oraz termomodernizację budynku Szkoły Podstawowej nr 1 w Przysietnicy. Wraz z rozpoczętym rokiem szkolnym zostały wymienione okna sali gimnastycznej w Zespole Szkół nr 2 w Przysietnicy. Znacznie większym przedsięwzięciem była budowa kotłowni gazowej z układem kolektorów słonecznych, systemem zdalnego monitoringu oraz instalacją centralnego ogrzewania w Zespole Szkół w Grabownicy Starzeńskiej. Do zrealizowania tego zadania pozostają jeszcze termomodernizacje elewacji budynków Zespołów Szkół w Grabownicy Starzeńskiej, Górkach i Starej Wsi. Termin zakończenia tego projektu to koniec czerwca przyszłego roku. Ogólna wartość zadania wynosi 1 mln 610 tys. złotych; kwota dofinansowania z RPO to 1 mln 474 tys. złotych. Zapotrzebowanie na energię w objętych projektem obiektach spadnie łącznie o prawie 27%. Dzięki temu w szkołach będzie nie tylko cieplej, ale przede wszystkim – taniej.

Głos po współorganizatorze zabrała również patronka honorowa konferencji. Wojewoda podkarpacka Małgorzata Chomycz-Śmigielska wyznała, że z dużą radością objęła patronatem brzozowskie spotkanie ekologiczne, oraz że z dużą satysfakcją obserwuje coraz większą aktywność jednostek samorządu terytorialnego i innych podmiotów życia publicznego na niwie upowszechniania wiedzy o ochronie środowiska (przyrody i dziedzictwa). Nawiązała do niedawnego jubileuszu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Rzeszowie, na którego forum zaprezentowano ogromne kwoty dofinansowania wielu przedsięwzięć w przedmiotowym zakresie oraz formy szeroko pojętej edukacji proekologicznej. Wyraziła zadowolenie z tego, że samorządy odkryły wielkie znaczenie działań na rzecz zachowania środowiska naturalnego w jak najlepszym stanie, co gwarantuje zdrowe życie przyszłym pokoleniom. Ponadto podzieliła się przekonaniem, iż te działania oraz coraz popularniejsza turystyka ekologiczna przyczyni się do rozwoju Podkarpacia, które jest regionem czystym o niebagatelnym potencjale turystycznym.

Podobne myśli wyraził zastępca dyrektora Podkarpackiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Rzeszowie Marek Owsiany. Jednakże zgodnie ze swoim profilem zawodowym i wykształceniem zwrócił uwagę na powiązanie ochrony przyrody i rolnictwa. Podkreślił znaczenie produkcji zdrowej żywności i w tym kontekście opisał niektóre programy pomocowe realizowane przez agencję od kilkunastu lat na styku rolnictwa i hodowli oraz środowiska naturalnego. Coraz większą liczbę gospodarstw produkujących dobrą żywność uznał za fakt budzący sporo optymizmu. Jednocześnie zwrócił uwagę na możliwe zagrożenia ze strony niewłaściwie prowadzonej działalności rolniczej.

Nie wszyscy goście dotarli do miasta nad Stobnicą. Obowiązki parlamentarne w Brukseli uniemożliwiły przyjazd do Parlamentu Europejskiego Elżbiecie Łukacijewskiej. Skierowała ona na ręce burmistrza pismo do uczestników konferencji, przyznając: gorąco wspieram tego typu przedsięwzięcia, uświadamiające nam wzajemną zależność człowieka i przyrody, uczące nas odpowiedzialności za zmiany dokonywane w środowisku naturalnym. Niezaprzeczalnym atutem spotkania jest jego międzynarodowy charakter. Współdziałając, możemy osiągnąć lepsze efekty dla naszego środowiska, a konferencja stwarza wspaniałą okazję do nawiązania współpracy z najbliższymi sąsiadami. Niezmiernie cieszy mnie fakt, iż miasto Brzozów po raz kolejny stało się gospodarzem tak interesującego wydarzenia, niosącego pożyteczny społecznie przekaz. Jestem przekonana, iż interesujący program tegorocznego spotkania przybliżył uczestnikom wiedzę na temat nowych zagrożeń, takich jak na przykład zanieczyszczenie światłem, o którym słyszymy coraz częściej, nie tylko w kontekście dużych metropolii. Ufam, iż zdobyta wiedza pozwoli lepiej zrozumieć skomplikowane zależności występujące w środowisku naturalnym, przyczyniając się do zachowania naszego niezwykłego dziedzictwa przyrodniczego.

Również poseł na Sejm RP Piotr Tomański nie mógł uczestniczyć w konferencji. Wystosował natomiast list, w którym stwierdził, że: obszary należące do Euroregionu Karpackiego dysponują pokaźnym, jednak wciąż niewykorzystanym w pełni potencjałem rozwojowym. Działania podejmowane w zakresie współpracy w ramach euroregionu w różnych dziedzinach, między innymi kulturalnej, turystycznej, ekologicznej, przyczyniają się do polepszenia warunków i jakości życia mieszkańców oraz wpływają na ułatwienie wzajemnych kontaktów między społecznościami różnych narodowości, a także lepsze ich porozumienie. Dlatego dziękuję Państwu za realizację wspólnych projektów sprzyjających promocji tych obszarów i ukazaniu ich walorów turystyczno-przyrodniczych, a także podnoszących poziom wiedzy na temat ochrony środowiska oraz rozwijających świadomość proekologiczną.

Rozpoczynając naukową część konferencji, pierwszą sesję poprowadzili dr hab. prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego Krzysztof Kukuła i prof. dr hab. inż. Janusz R. Rak. Była ona poświęcona geograficznym i geologicznym odniesieniom osobliwości krajobrazu. Otworzyła ją referatem pt. GIS w badaniach środowiskowych: dialog ekologa z geoinformatykiem kierownik Zakładu Ekologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) prof. dr hab. Bożenna Czarnecka, z którą w przygotowaniu tematu współpracował nieobecny w Brzozowie asystent w Pracowni Geoinformacji UMCS mgr Łukasz Chabudziński. Współautorka podkreśliła, że doskonałymi obszarami modelowymi do wspólnych badań geograficzno-ekologicznych z wykorzystaniem narzędzi GIS są doliny rzeczne, które ingerują w strukturę, dynamikę i funkcjonowanie wszystkich elementów składowych krajobrazu oraz cechują się dużą heterogennością warunków abiotycznych i biotycznych. Celem badań była ocena wpływu cech topograficznych małych dolin rzecznych (cieków IV rzędu) na bogactwo i zróżnicowanie lokalnej flory naczyniowej. Wybrane do badań rzeki Sanu i Sopot (prawobrzeżne dopływy Tanwi) przecinają strefę krawędziową Roztocza Środkowego. Znaczne spadki ich koryt, obecność progów skalnych i licznych źródeł nadają przełomowym dolinom górski charakter. Również we florze tych obiektów można znaleźć wiele elementów górskich. 

Obszarem o górskiej, a ściślej podgórskiej, strukturze zajęła się również kierownik Zakładu Inżynierii Środowiska Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej (PWSZ) w Krośnie dr inż. Bernadeta Rajchel. Omówiła Badania geofizyczne i geochemiczne gruntu na terenie cmentarzy powojennych na przykładzie cmentarza w Górkach, wykonane przez zespół badawczy pod jej kierownictwem. Stwierdziła m.in., że objęły one wykonanie pomiarów geodezyjnych urządzeniem typu Trimble, R6-2 5032443987 z wykorzystaniem systemu ASG-EUPOS, wykonanie pomiarów georadarowych: wstępnych oraz właściwych za pomocą georadaru Detektor Duo włoskiej firmy IDS, wykonanie wierceń (2 profile) świdrem ręcznym w celu pobrania gleby i oznaczenia w niej związków fosforu oraz lokalizacja elementów metalowych w gruncie za pomocą Magnetometru Magna-Trak 200C. [...] Pomiary wykonano w sprzyjających warunkach atmosferycznych, tzn. po kilkudniowej bezdeszczowej pogodzie. Łącznie wykonano 46 profili georadarowych [...], dokonano interpretacji echogramów. Wstępne badania georadarowe wykazały w gruncie strefy z charakterystycznymi anomaliami, które mogą być związane z lokalizacją potencjalnych miejsc pochówków. W celu wyjaśnienia obecności anomalii w strefach ich występowania przeprowadzono właściwe pomiary georadarowe [...]. Wykonano łącznie 51 profili georadarowych. [...] Pomiary właściwe nie potwierdziły jednak obecności anomalii zanotowanych podczas pomiarów wstępnych. [...] przeprowadzono wiercenia geochemiczne. [...] Przeprowadzone badania wykazały śladowe ilości fosforu. Dodatkowo wykonano badania magnetometrem. [...] Przeprowadzone badania nie potwierdziły obecności miejsc pochówków na cmentarzu. Wniosek końcowy wywołał wprawdzie dyskusję kuluarową, jednak  warto podkreślić, że badania ani nie potwierdziły, ani nie podważyły faktu, iż na terenie cmentarza byli grzebani żołnierze walczący w latach 1914–1915 na terenie powiatu brzozowskiego.

Problematyka geologiczna została poruszona w referacie prorektora PWSZ w Krośnie doc. dr. inż. Stanisława Rymara. Zaprezentował on Techniki i technologie intensyfikacji sczerpania złóż węglowodorowych w ujęciu historycznym i współczesnym. Tak też podzielił swoje wystąpienie – w pierwszej części omówił technologie wydobycia surowców węglowodorowych w XX w. ze szczególnym uwzględnieniem Podkarpacia, drugą zaś poświęcił aktualnemu tematowi, czyli pozyskiwaniu węglowodorów z łupkowych, wskazując na zagrożenia środowiskowe. Przypomniał ponadto sylwetkę brzozowianina – prof. Józefa Kruczka (1918–2005), twórcy praktycznych zasad geologicznej obsługi wierceń w poszukiwaniach złóż ropy i gazu ziemnego.

Druga sesja – moderowana przez doc. Stanisława Rymara – odsłoniła kwestie związane z zagrożeniem powodziowym oraz z zanieczyszczeniem ściekami. Doktorantka w Wydziale Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Technicznego (UT) w Koszycach inż. Lenka Gaňová przedstawiła – przygotowany pod kierunkiem kierowniczki Katedry Inżynierii Środowiska UT w Koszycach doc. dr inż. Martiny Zeleňákovej – referat o analizie zagrożenia powodziami na wybranym obszarze. Posługując się przykładem wsi Družstevná nad Hornadem (gminy zamieszkałej przez 2700 osób, leżącej na północ od Koszyc, w terenie równinnym) zwłaszcza podczas powodzi przed trzema laty, zdefiniowała to zagrożenie z perspektywy ochrony terenu, społeczności i rolnictwa, przejawiające się zasadniczo na dwóch poziomach – pojedynczych osób i rodzin oraz regionu i państwa. Wspomniała, że straty poniesione w tym wydarzeniu objęły: 18 poszkodowanych obywateli, 15 ewakuowanych zwierząt gospodarskich, 102 podtopione domy mieszkalne i 12 środków transportowych, natomiast do ochrony przed powodzią użyto 230 ton piasku, 60 t kamieni i 2700 worków. Współautorka odniosła ten aspekt do kwestii socjalnych, a zwłaszcza do troski o osoby szczególnie narażone na straty według priorytetów, w których pierwszą kategorią objęto 325 osób w wieku poprodukcyjnym, drugą – 96 przewlekle chorych, a trzecią – 318 bezrobotnych.

Słowacka doktorantka wygłosiła także drugi referat, którego autorami byli oprócz niej doc. dr inż. Martina Zeleňáková oraz inż. Roman Farkaš. Przedstawiona problematyka stanowiła kolejny element informacji o ochronie przed powodziami we wschodniej Słowacji. Zostały one zilustrowane na przykładzie Potoku Slatvinec, o długości 15,5 km i powierzchni zlewni ok. 40 km². Ciek wypływa na wysokości 980 m n.p.m. na wschodnich stokach Wielkiej Jaworzyny w Górach Czerchowskich, w powiecie bardiowskim na Górnym Szaryszu. Współautorka ukazała straty po powodziach, zwłaszcza w 2004 i 2008 r., m.in. zniszczenie dróg i mostu we wsi Kríže, który został odbudowany w 2009 r. Dokonała ponadto przeglądu metod i działań, zabezpieczających przed skutkami zniszczeń powodzi.

Doktorant w Studium Doktoranckim Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie mgr inż. Dariusz Młyński wraz z współautorem – starszym wykładowcą w Katedrze Inżynierii Sanitarnej i Gospodarki Wodnej tej uczelni dr. inż. Włodzimierzem Miernikiem przeanalizował i ocenił wpływ modernizacji oczyszczalni dla aglomeracji wadowickiej na jakość oczyszczonych ścieków. Obydwaj naukowcy z Krakowa przeprowadzili badania na podstawie wyników oznaczeń parametrów fizykochemicznych w próbkach ścieków surowych i oczyszczonych, pobieranych w okresie przed i po modernizacji oczyszczalni. [...] modernizacja obiektu w znaczący sposób przyczyniła się do poprawy jakości ścieków oczyszczonych. Ich skład w tym okresie spełniał każdorazowo warunki określone w pozwoleniu wodnoprawnym. Najefektywniej zaznaczył się wpływ modernizacji oczyszczalni na redukcję związków biogennych. [...] modernizacja obiektu spełniła swoje zadanie, co przyczyniło się bezpośrednio do skutecznej ochrony przed zanieczyszczeniem wód odbiornika – rzeki Skawy.

Asystentka w Katedrze Inżynierii Środowiska UT w Koszycach dr inż. Vlasta Ondrejka Harbuľaková wystąpiła jako współautorka, przygotowanego wspólnie z bakał. Rastislavem Fijko, referatu o możliwościach regulacji koryt cieków wodnych na terenach wiejskich w odniesieniu do przepływu wody na fliszowym dnie koryta. Stała bywalczyni brzozowskiej konferencji powiedziała m.in., że do badań technicznych i projektowych został wybrany Potok Stuliansky, który znajduje się na południowo-zachodnim skraju Pogórza Ondawskiego w części Beskidu Niskiego, w centralnej części Szarysza Górnego na wysokości 440 m n.p.m., w powiecie bardiowskim. Od źródła płynie on w kierunku wschodnim i przepływa przez miejscowości Lopúchov i Stuľan, po czym zmienia kierunek na północny do wsi Koprivnica, gdzie na wysokości 220 m n.p.m. uchodzi do niego prawostronny dopływ Koprivnička. Potok wpływa do rzeki Topľa, która często wylewa podczas powodzi Bodrogu i Hornadu. Szczegółowe obliczenia i oceny progów i stopni rzecznych, a także ich położenia we wsi Lopúchov na długości łącznej długości 679,03 m doprowadziły do opracowania optymalnego projektu zabezpieczenia cieków 20 progami i czterema stopniami. Szczególnie istotne jest wybranie i wdrożenie tego rozwiązania z wykorzystaniem zaproponowanej metody użycia dębowych podkładów jako progów i stopni. Rozwiązanie to jest proekologiczne, gdyż uwzględnia wszystkie wymagania środowiskowe oraz konstrukcyjne obiektów liniowych z jednoczesnym zachowaniem naturalnego charakteru środowiska w trudnych warunkach, spowodowanych przepływem wody po niestabilnym podłożu fliszowym.

Względy obiektywne sprawiły, że jeszcze w tej części obrad asystent w Katedrze Zaopatrzenia w Wodę i Odprowadzania Ścieków Politechniki Rzeszowskiej mgr inż. Krzysztof Boryczko wygłosił referat, przydzielony do kolejnego bloku tematycznego. Występując w imieniu współautora, kierownika tej katedry prof. dr. hab. inż. Janusza R. Raka omówił Konfekcjonowane wody mineralne i napoje funkcjonalne, a zwłaszcza butelkowanie wód mineralnych w ujęciu historycznym, aspekty zdrowotne związane z ich spożywaniem, a także rankingi wód mineralnych pod względem ich składu chemicznego, zawartości jonów magnezu, sodu, wapnia, potasu, chlorków, siarczanów i ogólnej mineralizacji. Ciekawie zarysowało się również opisanie zwyczajów młodzieży akademickiej, związanych z konsumpcją butelkowanych wód mineralnych i napojów funkcjonalnych, co przeanalizowano na podstawie sondażu dwunastu pytań zamkniętych, czterech otwartych i czterech dodatkowych dotyczących elementarnych zwyczajów żywieniowych.

Poza oficjalnym programem konferencji dyrektor krośnieńskiego przedstawicielstwa WFOŚiGW w Rzeszowie Jan Węgrzyniak przybliżył działalność kierowanej przez siebie instytucji, zwłaszcza że bieżący rok zaowocował podsumowaniem jej 20-letniego okresu funkcjonowania. Przyznał, że ta działalność stanowi dopełnienie wielu inwestycji w kontekście współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego, placówkami oświatowymi, organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami. Tytułem przykładu podał zbiórkę odpadów azbestowych, ale zwrócił także uwagę słuchaczy na doniosłą rolę działań w sferze naukowej i popularyzującej wyniki badań. Przyznał wprost, że informacja w tym zakresie jest najważniejsza. Dokonując rekapitulacji swojej wypowiedzi, stwierdził, iż życie potwierdza potrzebę funkcjonowania funduszu, a wsparcie finansowe z jego strony przyczynia się do poprawy warunków życia codziennego wielu wspólnot lokalnych.

Trzecia sesja, zaplanowana jako blok poświęcony roli wody jako składnika środowiska w Polsce i na Ukrainie, otrzymała inny, kombinowany charakter, o czym poinformowała prowadząca – prof. dr hab. Bożenna Czarnecka. Otworzyły go dwa opracowania przygotowane przez ten sam, trzyosobowy zespół z Katedry Ekologii Stosowanej KUL w składzie: adiunkt dr Daniel Klich, asystentka naukowo-techniczna mgr Sylwia Gielarek oraz starsza referentka techniczna mgr Katarzyna Żukowska. Najpierw Zanieczyszczenie nocnego nieba światłem – współczesny problem obszarów zurbanizowanych omówił dr Daniel Klich. Opisał niekorzystne zjawisko nadmiernego oświetlenia nocnego, zwłaszcza w miastach, bazując na ciekawym materiale fotograficznym i potwierdzając fakt utrudnień w obserwacjach astronomicznych nieba oraz negatywnego wpływu na faunę i florę, naturalnie przystosowaną do życia w ciemności w czasie nocy. Odpowiedział także na pytanie o to, jakie znaczenie ma nocne niebo dla naszej cywilizacji. Powtórzył stosowany powszechnie podział zanieczyszczenia na rozświetlenie nieba nocnego poprzez światło rozproszone w atmosferze, oświetlenie poza miejscami do tego przeznaczonymi tych miejsc, w których oświetlenie nie jest potrzebne oraz olśnienie powodowane przez nieosłonięte źródła światła o dużej luminacji. Wspomniał również o tym, że ok. 2/3 ludzkości żyje na obszarach zanieczyszczonych przez światło, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, krajach Unii Europejskiej i delcie Nilu. Zaprezentował także ciekawe zdjęcia nieba nocnego na terenie Polski i omówił cele działalności Stowarzyszenia Czystego Nieba.

Wiążące się z tym zagadnienie Funkcjonowania organizmów żywych w warunkach fotozanieczyszczenia przedstawiła mgr Katarzyna Żukowska. Skoncentrowała się na rytmie dnia i nocy w odniesieniu do flory i fauny, a szczególnie do parametrów ważnych w egzystencji, jak odpowiednia ilość, intensywność i czas trwania światła. Przedstawiła przykłady roślin długiego i krótkiego dnia oraz obojętne, wykazując że wydłużenie cyklu dzień – noc może powodować zmiany wzrostu i kwitnienia, wielkość, pigment i owłosienie powierzchni liści, a także na korzenie. Odniosła się w tej perspektywie do kilku hipotez zakładających wpływ fotozanieczyszczenia na żywienie, rozmnażanie i inne funkcje życiowe organizmów, a nawet na przyczynienie się do śmierci niektórych z nich, np. ciem. Omówiła również kilka doświadczeń, np. z młodymi żółwiami przy włączeniu sztucznego światła nocą. Udowodniła, że stosowanie sztucznego oświetlenia może prowadzić do przesunięcia żywienia niektórych zwierząt nawet o ok. 2 godzin.

Pracownica naukowa Katedry Ekologii Drohobyckiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Iwana Franki w Drohobyczu (DPUP) mgr Marjana Krawciw w imieniu współautorów – doc. kand. nauk Tarasa Skrobacza i doc. kand. nauk Switłany Wołoszanśkiej scharakteryzowała Rekultywację metodami rolniczymi zanieczyszczonych gleb rejonu drohobyckiego. Zauważyła, że w ciągu wieków eksploatacji wydobywczej oraz rolniczej zasobów na terenie regionu drohobyckiego powstały obszary, które z powodu tych czy innych okoliczności nie były rekultywowane. Do takich terenów należą miejsca, w których znajdują się odpady z borysławskich złóż ozokerytowych. Przylegają one bezpośrednio do śródmieścia, należą do strefy zdrojowej  Truskawca i Schodnicy oraz Parku Narodowego „Beskidy Skolskie”. Przemysłowe wydobywanie ozokerytu od 1855 r. odbywało się systemem górniczym z głębokości 100–155 m. W 1855 r. lwowski przedsiębiorca Robert Doms po wstępnym rozpoznaniu geologicznym rozpoczął wydobywanie ozokerytu. Początkowo wydobywano ozokeryt w prymitywnych szybikach, których ilość na terenie złoża sięgała 12 tys. W 1890 r. zbudowano pierwsze kopalnie. Roczne wydobycie ozokerytu w latach 80. XX w. wynosiło 720–870 ton. Obszar borysławskiego złoża ozokerytu szacuje się na 291 ha, na którym to terenie większość starych szybów została zasypana. W 1997 r. wydobywania zaprzestano. Przed październikiem 2003 r. kopalnia znajdowała się w stanie suchej konserwacji, zachodził proces obiegu wody i cyrkulacji powietrza. Jednak 2 października 2003 r. zakończono dostarczanie energii elektrycznej i w kopalni doszło do pożarów.

Niewykorzystana oraz zużyta w procesach produkcji masa była składowana na powierzchni, bezpośrednio przy kopalni. Obecnie zwałowiska po wydobyciu ozokerytu znajdują się na obszarze ponad 20 ha i mają blisko 300 tys. m³. Te tereny nie nadają się do wykorzystania pod zabudowę lub innego przeznaczenia. Składowana masa cechuje się złymi wskaźnikami fizycznymi, chemicznymi, wodnymi i agrochemicznymi, a zwałowiska są trudne do rekultywacji biologicznej. W dendroflorze, która może rosnąć w tych warunkach, dominuje rokitnik pospolity (Hippophae rhamnoides L.). Cechuje się on dobrymi możliwościami i ekspansywnością, jednak zarastanie tym gatunkiem postępuje nierównomiernie i chaotycznie. Na obszarze zwałowisk zlokalizowano 44 miejsca zarastania o powierzchni od 3 m² do 1,41 ha. Łączna powierzchnia występowania rokitnika obejmuje 1,58 ha. Szczególnie interesujący jest fakt występowania rokitnika właściwie na nowych zwałowiskach, gdzie poza halofitami nie występowała dotąd roślinność zielna.

Obecnie na zwałowiskach założono 168 eksperymentalnych działek (w ramach projektu współpracy transgranicznej Polska – Białoruś – Ukraina), na których w różnych proporcjach występują odpady ściekowe, drobnica z produkcji grzybów, gnój z następnym posiewem traw oraz roślin bobowatych. Zbadano wyniki osiągnięte w okresie wegetacyjnym, na podstawie czego można odnotować wysoką żywotność populacji rokitnika, określoną również przez łatwość występowania w substracie organicznego czy mineralnego azotu. Zatem duża ekologiczna przydatność i żywotność Hippophae rhamnoides, określona właściwościami biomorfologicznymi i bioekologicznymi, czyni z niego gatunek perspektywiczny w rekultywacji zwałowisk po wydobyciu ozokerytu w Borysławiu.

Docent w Katedrze Ekologii DPUP kand. nauk Wiktor Seńkiw, występujący również w imieniu współautora – kierownika katedry prof. dr. Andrija Dziubajły, przedstawił Stan, problemy i prognozy rozwoju gospodarki wodnej w województwie lwowskim. Przyznał, że zaopatrzenie w wodę ludności województwa realizowane jest przeważnie z wód podziemnych. Jakość wody pitnej w jej centralnych zasobach zaopatrzenia odpowiada normom i według wielu wskaźników jest lepsza niż w innych regionach Ukrainy. Zasadnicze zagrożenie dla ludności stwarza zanieczyszczenie pitnej wody, niedostateczna kontrola zasobów zdecentralizowanego zaopatrzenia w wodę. W obiektach wodnych województwa co roku poddaje się oczyszczeniu blisko 230 m³ ścieków. Łączna przepustowość istniejących oczyszczalni sięga 330,2 tys. m³ na dobę. Praktycznie wszystkie oczyszczalnie zbudowane przed 1990 r. według technologii z lat 60. i 70. minionego wieku i obecnie wymagają rekonstrukcji, a w poszczególnych aglomeracjach – wybudowania nowych. Krytyczna sytuacja w oczyszczaniu ścieków wystąpiła w miastach: Sambor, Jaworów, Sokal, Morszyn, Złoczów, Busk, Turka, Stryj i Przemyślany. 

Zasięg przybrzeżnych stref ochronnych, zawarty w projektach, nie spełnia wymagań rolnego i wodnego kodeksów Ukrainy. Obecnie strefy wodochronne oraz przybrzeżne strefy ochronne obiektów wodnych na terenie województwa nie zostały wytyczone w terenie, co nie sprzyja ochronie przyrody w systemie obiektów wodnych i prowadzi do ich zanieczyszczenia. Należy wskazać, że koszty, które wydaje się na ochronę wód, są niedostateczne. Średnia kwota 1,5 mln hrn rocznie wystarczyć może jedynie na rozwiązanie niewielkich problemów albo na skoncentrowanie środków na jednym obiekcie. Z kolei brak finansowania i brak możliwości kompleksowego rozwiązania zagadnienia prowadzi do zwiększenia liczby wypadków, przez co sytuacja staje się krytyczna. Ochrona wód ma więc charakter reagowania doraźnego i pozwala utrzymywać stan obiektów wodnych województwa tylko na dotychczasowym poziomie.

Stan gospodarki wodnej województwa lwowskiego nie zmienił się w ostatnich pięciu latach. Przyczyną tego jest spadek produkcji i niewielkie inwestycje w zakresie ochrony wód. Pomimo tego realizacja szeregu programów państwowych pozwoliła pozyskać środki na ochronę wód powierzchniowych oraz podziemnych. Jednak nadal występują poważne zagrożenia w tej dziedzinie; w pierwszej kolejności będzie wzrastała ilość obiektów o krytycznym stanie; po drugie sytuacja może komplikować się przez zły stan stref przybrzeżnych oraz wodochronnych. Dlatego, jeśli sytuacja nie zmieni się w ciągu najbliższych kilku lat, to będziemy obserwowali stopniowe pogorszenie jakości wody i stanu zasobów wodnych.

Kolejny referat był także owocem prac ukraińskiego zespołu badawczego. Został opracowany przez kierownika Katedry Biologii Ogólnej Tarnopolskiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. Wołodymyra Hnatiuka w Tarnopolu prof. dr. Wasyla Hrubinkę oraz pracownice naukowe Katedry Ekologii DPUP w Drohobyczu – doc. kand. nauk Switłanę Wołoszanśką i mgr Irynę Bryndzię, która zaprezentowała wyniki poruszonego problemu, tj. Stan ekologiczny i hydrochemiczny małych rzek regionu drohobyckiego. Skonstatowała m.in., że ochrona małych rzek jest aktualnie poważnym problemem, ponieważ właśnie one kształtują potencjał wodny nie tylko ich dorzeczy, ale i państwa w całości. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych rodzajów zanieczyszczenia wód jest zanieczyszczenie przez związki azotu, przede wszystkim przez azotany i azotyny. Same z siebie związki te są naturalnym składnikiem wszystkich komórek, natomiast ich koncentracja w wodzie może spowodować poważne zagrożenie dla człowieka, np. zwiększona koncentracja azotanów i azotynów w wodzie pitnej może doprowadzić do chorób związanych z deficytem hemoglobiny oraz do niedyspozycji trawiennych. Azotany wpływają również na nitrozoaminy i czynniki rakotwórcze, które są przyczynami chorób onkologicznych, a pod pewnymi warunkami mogą występować w roli mutagenów wywołujących schorzenia genetyczne. Najbardziej narażonymi grupami wśród mieszkańców są dzieci i osoby starsze. Panuje przekonanie, że niemal jedynym źródłem zanieczyszczenia naziemnych i gruntowych wód przez związki nieorganiczne azotu są związki azotu sztucznie wytworzone, m.in. nawozy mineralne. Istotnie problem ten jest o wiele bardziej skomplikowany, gdyż związany jest z zakłóceniami naturalnej przemiany energii i materii przez czynniki pochodzenia sztucznego, a przede wszystkim z zakłóceniami środowiska w rolnictwie. W związku z tym badania zanieczyszczeń hydrosferycznych NO3- oraz metabolicznie związanych z nimi NO2- i NH4+ są bardzo potrzebne i aktualne.

Czwartą sesję, rozpoczynającą drugi dzień obrad, a poświęconą florze i faunie Karpat w Polsce i na Ukrainie, poprowadził prof. dr hab. inż. Jan Krupa. Bogactwo gatunkowe roślin naczyniowych w kamieniołomach Czarnorzecko-Strzyzowskiego Parku Krajobrazowego omówił pracownik Katedry Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Rzeszowskiego (UR) mgr Tomasz Wójcik, który opracował to zagadnienie wraz z dr Marią Ziają. Przyznał, że nieczynne wyrobiska posiadają wysokie walory geologiczne, przyrodnicze i krajobrazowe. Przyczyniają się do powstania nowych nisz ekologicznych, co wpływa na wzrost bogactwa gatunkowego i zróżnicowanie miejscowych ekosystemów. Celem pracy było określenie bogactwa gatunkowego nieczynnych kamieniołomów (Odrzykoń, Wojkówka, Kobyle, Herby i Góra Chełm) położonych w obrębie parku. Badane obiekty mimo, iż są stosunkowo niewielkie stanowią ostoję dla rzadkich i chronionych gatunków roślin, gdyż występujące tutaj specyficzne warunki termiczne i edaficzne przyczyniają się do ich rozwoju. Należy podkreślić, że kamieniołomy nie tylko stanowią ważne funkcje gospodarcze, turystyczne i dydaktyczne, lecz również przyczyniają się do wzrostu mozaikowatości siedlisk, a co za tym idzie – wzrostu ogólnej bioróżnorodności. Istnieje zatem pilna potrzeba ich dokładnego zbadania, zagospodarowania oraz włączenia w sieć obiektów chronionych reprezentujących wysokie walory przyrodnicze.

Wykładowczyni w Katedrze Ekologii DPUP kand. nauk Nadija Stecuła scharakteryzowała Perspektywy oraz metody badań ilościowych zoocenozy (na przykładzie małych gatunków ssaków Karpat). Roztoczyła przed audytorium wizję, w której zaznaczyła, że nieodzowność badań populacji polega również na diagnozowaniu problemów w zakresie analizy i bioróżnorodności populacji, co stało się szczególnie istotne w ostatnich dziesięcioleciach, przede wszystkim ze względu na możliwe straty w zoocenozie. Zagłada i nieodwracalne zmiany środowiska przyrodniczego, spadek liczebności niektórych gatunków, a także rabunkowa eksploatacja bogactw naturalnych prędzej czy później kończy się kryzysem, którego skutki odnotowuje się w „czerwonych księgach” i innych dokumentach. Kryzys objawia się w zmianach składu biotopu, wymieraniu pewnych gatunków lub dominacji nowych gatunków. Na wzmocnienie tych procesów wpływają inwazje biologiczne, przekształcenia środowiska, zanieczyszczenie środowiska przez człowieka, zaburzenie równowagi w przyrodzie i globalne zmiany klimatu. Celem naszego opracowania jest zwrócenie uwagi przyrodników na konieczność badań struktury i funkcjonowania zoocenozy w zmiennych warunkach środowiska. Z tych badań wynika wiele pytań. Rozwiązanie problemów będzie możliwe tylko wtedy, gdy zostaną poznane wszystkie aspekty życia populacji w biocenozie. Najwięcej informacji dostarczają zoologom badania takich cech, jak: liczebność i zagęszczenie populacji, jej strukturę wiekową i płciową, przyrost naturalny (wskaźnik urodzeń, śmiertelności i tempa wzrostu populacji). Badania populacji w zoocenozie różnych ekosystemów  są przydatne w poznaniu fauny.

Reprezentująca Katedrę Ekologii DPUP mgr Marija Baranjak omówiła Ekosystemy parkowe w Borysławiu. Występując także w imieniu współpracownika w tej katedrze – doc. kand. nauk Myrona Cajtlera, nadmieniła, że: Borysław to czterdziestotysięczne miasto o powierzchni 30 km², położone w podnóżu beskidzkich Karpat. Jest znane od II poł. XIX w. jako ośrodek wydobywania nafty i ozokerytu. Jego osobliwość polega na tym, że mieszkalna, komunalna i bytowa infrastruktura rozwijała się bezpośrednio na terenie górniczego wydobywania nafty i ozokerytu. Eksploatacja złóż naturalnych w Borysławiu spowodowała degradację ekosystemów w kompleksach dębowo-jodłowych. Teren Borysława na początku XX w. był „pustynią” pozbawioną szaty roślinnej i pokrytą setkami kopalni oraz szybów wiertniczych. Właśnie drewno z lasów stanowiło idealny budulec dla obiektów naftowych: studni, wież, zbiorników, a także zabudowań przemysłowych i mieszkalnych. Po 100 latach Borysław jest postrzegany jako jedno z najbardziej zielonych miast Ukrainy. Obecnie obszar zieleni miejskiej ogólnego korzystania obejmuje 2596 ha, co odróżnia Borysław od innych miast województwa. Podstawową rolę w procesach odbudowy ekosystemów miasta odegrał tak czynnik antropogeniczny (celowa rekultywacja), jak i przyrodniczy (intensywne naturalne procesy demutacji dzięki sprzyjającym klimatycznym oraz edaficznym warunkom). Zielona strefa miasta składa się z zieleni miejskiej i podmiejskiej: lasów, parków leśnych i kompleksów parkowych, ogrodów i skwerów, pasm przydrożnych i zasadzeń ochronnych, pól, bagien z ich różnorodnością przyrodniczą oraz flory synantropijnej. Właściwością zieleni miasta są znaczne obszary sztucznych ekosystemów parkowych (36 ha), do którego należy miejski park kultury oraz park leśny.

Miejski park kultury zajmuje obszar 15 ha w śródmieściu. Znajduje się w międzyrzeczu rzeki Tyśmienicy i Potoku Ropnego, tj. w historycznym miejscu pierwotnego wydobycia nafty; właśnie na tych niwach ludzie po raz pierwszy dostrzegli samoczynny wypływ nafty na powierzchnię. Stąd obszar wydobycia nafty rozszerzał się w różnych kierunkach. W latach 50. XX w. ten teren był zabagnioną pustką bez szaty roślinnej. W latach 1952–1953 założono tam park. Rekultywacja przewidywała istnienie gruntowej warstwy z torfu o grubości 30 cm. Teren zasadzono sadzonkami flory miejscowej oraz introdukowanej: lipy, brzozy brodawkowej, kasztana końskiego, topoli czarnej, jesionu zwykłego, jarzębiny zwykłej, iwy płaczącej oraz innych gatunków. Tworzono także infrastrukturę parkową, sieć pieszych chodników, place zabaw, dziecięce karuzele. Na początku lat 70. XX w.  park spełniał w infrastrukturze miejskiej funkcje ekologiczne i społeczne, zwłaszcza urbanistyczną, biologiczną, geochemiczną, sanitarną, filtracyjną, rekreacyjną, zdrowotną i kulturalną.

Strefa zieleni Borysławia w zachodniej jego części została utworzona w miejscu po wydobyciu nafty. W okresie radzieckim tamtejsza baza naftowa była miejscem strategicznego magazynowania nafty, a drzewa były sadzone w celu zamaskowania zbiorników nafty. Teren o powierzchni 21 ha porastała brzoza. Baza została zlikwidowana i obecnie na jej terenie rośnie monokulturowy sztuczny las brzozowy. W 1998 r. park leśny otrzymał status ochronnej strefy lokalnego znaczenia z ograniczonymi możliwościami prowadzenia działalności gospodarczej.

Ostatni referat w porannym bloku tematycznym stanowiła prezentacja wykładowców w Katedrze Anatomii, Fizjologii i Balneologii DPUP mgr Marii Matys i kand. nauk Wasyla Matysa o wykorzystaniu roślin leczniczych na Podkarpaciu w ziołolecznictwie. Współautorka podkreśliła, że w warunkach ogólnego pogorszenia stanu środowiska oraz zdrowia ludności zwiększa się zapotrzebowanie na rośliny lecznicze i biologicznie aktywne substancje, które ingerują w organizm ludzki w mniejszym stopniu niż preparaty pochodzenia nienaturalnego. Rośliny lecznicze rosnące w środowisku naturalnym i preparaty przygotowane na ich bazie mają istotne znaczenie w profilaktyce i skutecznym leczeniu wielu chorób. Z każdym rokiem zwiększają się możliwości stosowanych roślin leczniczych, jednak wielu z nich nie można uprawiać w lokalnym środowisku ze względu na złożoność agrotechniki i  inne czynniki. Na Ukrainie rocznie przygotowuje się ok. 70-80 rodzajów substancji leczniczych. Właściwości lecznicze są charakterystyczne praktycznie dla wszystkich gatunków roślin regionu karpackiego, ale obecnie znane są tylko dla ich nieznacznej części, zwłaszcza tych roślin, które wykorzystuje się w medycynie konwencjonalnej. W medycynie ludowej i ziołolecznictwie wykorzystuje się znacznie więcej gatunków roślin w leczeniu chorób, a także w profilaktyce immunogennej oraz jako środki pobudzające. Te ostatnie są obecnie bardzo popularne w warunkach depresji, stresu i powszechnego występowania substancji szkodliwych dla zdrowia. Notuje się szczególne zapotrzebowanie na napary roślinne i herbaty ziołowe, które oczyszczają organizm, zwiększają zdolności ochronne i poprawiają ogólny stan zdrowia. Na podstawie analizy wiedzy ludowej, tradycji rodzinnych i własnych badań opracowaliśmy różne składy herbat ziołowych. W tym celu stosujemy rośliny ziołolecznicze oraz pozyskane w środowisku naturalnym w zachodniej części regionu.

Ostatnia sesja konferencji okazała się najobszerniejszym blokiem tematycznym, obejmującym aż jedenaście (z zaplanowanych dwunastu) referatów z zakresu walorów przyrodniczych i kulturowych w turystyce i świadomości proekologicznej. Trudu moderowania tej części obrad podjęli się prof. dr hab. Bożenna Czarnecka i doc. dr inż. Stanisław Rymar, a wystąpieniem rozpoczął ją kierownik Katedry Turystyki i Rekreacji w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie prof. nadzw. dr hab. inż. Jan Krupa. Omawiając Kształtowanie świadomości ekologicznej wśród uczestników ruchu turystycznego, zwrócił uwagę audytorium na zmianę odbioru produktów turystycznych. Przyznał, że turyści w swym podróżowaniu stają się coraz bardziej refleksyjni, interesuje ich nie tylko gdzie, ale i jak podróżują, a także to, by ich pobyt był możliwie jak najmniej szkodliwy dla odwiedzanych regionów i ich społeczności. Wszystko to ma związek ze stale rosnącą świadomością ekologiczną i popularyzacją zachowań proekologicznych. Zarówno wśród turystów, jak i przedstawicieli tej gałęzi gospodarki od dawna słyszy się opinie o potrzebie wprowadzenia polityki proekologicznej oraz bardziej efektywnych metod ochrony środowiska. Modne stają się certyfikaty przyznawane obiektom turystycznym, które stanowią wiarygodne potwierdzenie proekologicznych inicjatyw podejmowanych przez dany hotel, pensjonat czy gospodarstwo agroturystyczne. Jest to także rodzaj ram, które pomagają nadać kierunek i skoordynować planowane działania. Produkt turystyczny uwzględniający jakość środowiska staje się obecnie czynnikiem konkurencji na rynku turystycznym, natomiast opatrzenie jakiegokolwiek produktu symbolem, gwarancją jakości ekologicznej, wywołuje wzrost zaufania klientów, co nie jest bez znaczenia wobec specyficznych cech tego rodzaju produktu. Można stwierdzić optymistycznie, iż świadomość proekologiczna touroperatorów, hotelarzy i uczestników ruchu turystycznego, jak również liczba podejmowanych przedsięwzięć na rzecz ochrony środowiska stale wzrasta. Ponadto obiekty, które istnieją już od dłuższego czasu, deklarują ciągłą modernizację i chęć zmian na lepsze w przyszłości. Wszelkie bariery wynikają przede wszystkim z wysokich kosztów finansowych, które musiałyby ponieść poszczególne przedsiębiorstwa, chcąc zmodernizować swoje obiekty. Niemniej, gdyby to klienci zaczęli wyraźnie precyzować swoje wymagania i wybierać te obiekty, które są przyjazne dla środowiska, z pewnością niejeden przedsiębiorca musiałby znaleźć środki na inwestycje proekologiczne.

Kwestię świadomości proekologicznej poruszyła także starsza asystentka naukowo-techniczna w Katedrze Botaniki i Hydrobiologii KUL mgr Agnieszka Artemiuk, głosząc referat pt. Edukacja przyrodnicza na przykładzie Wirtualnego Leksykonu przyrodniczego. W poszukiwaniu rozwiązań. Zobrazowała przykładami zasady funkcjonowania leksykonu, po czym stwierdziła: Rosnące zainteresowanie inicjatywą [...] leksykonu [...] zaowocowało podjęciem współpracy z osobami interesującymi się przyrodą i fotografią przyrodniczą. Współpraca ta obejmuje zarówno osoby niezwiązane do tej pory z naszą uczelnią, jak również absolwentów KUL oraz aktualnych studentów. W praktyce owa współpraca sprowadza się do udostępnienia [...] zdjęć przyrodniczych. W chwili obecnej galeria leksykonu zasilana jest fotografiami 3D autorów, a ich liczba stale rośnie. Przyznała, że inicjatywa jest w stadium początku rozwoju i wysiłki twórców będą się koncentrować na rozbudowie.

Reprezentant tej samej uczelni, asystent w Katedrze Ekologii Stosowanej mgr Krzysztof Wojciechowski omówił z kolei Ideę ochrony absolutnej i problemy jej wdrażania w zapowiednikach Ukrainy. Poprzedził swój referat wprowadzeniem historycznym, w którym nadmienił, że idea ochrony absolutnej zrodziła się w przedrewolucyjnej Rosji i była oryginalnym wytworem myśli rosyjskich przyrodników, myśliwych i naukowców, będącym odpowiedzią na europejskie i światowe prądy ochrony przyrody. Za jej twórcę uważa się zoologa, profesora Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Georgija A. Kożewnikowa. Współtwórcami byli współcześni Kożewnikowi i późniejsi badacze przyrodnicy: D.D Dokuczajew, F.R. Sztilmark, S.A. Dyrenkow, N.F. Rejmers i inni. Twórcy idei ochrony absolutnej uważali, że dla ochrony przyrody powinny być tworzone obszary chronione, na których ochrona odbywałaby się w reżimie pełnej nietykalności. Reżim ów miałby być zapewniony poprzez: dość dużą powierzchnię dzikiej przyrody, obecność wokół zapowiednika specjalnej strefy ochronnej, surowej ochrony przed ludźmi, zakazanie ich przechodzenia i przejeżdżania, zakazanie gospodarczego wykorzystywania dzikiej przyrody – polowań, połowu ryb, wyrębu lasu, wydobywania kopalin, zasiewów i sadzenia, zbierania grzybów i jagód, zakazanie jakiegokolwiek bezpośredniego ingerowania w przebieg procesów i zjawisk naturalnych. Kilka lat później uczeni dołączyli jeszcze jeden wymóg – reżim nietykalności ustanawia się na zawsze. Obszary objęte takim reżimem ochronnym nazwano zapowiednikami. Autor wystąpienia w zasadniczej części prezentacji odniósł się do istniejących obecnie na Ukrainie siedemnastu zapowiedników jako najwyższej formy ochrony przyrody, posiadających I kategorię obszarów chronionych w klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Przytoczył definicję, stanowiącą, że każdy z nich to obiekt „ochrony przyrody, naukowo-badawczy, o znaczeniu ogólnopaństwowym, utworzony w celu ochrony w stanie naturalnym typowych lub unikalnych dla danej strefy krajobrazowej kompleksów naturalnych z całym składem ich komponentów, badania naturalnych procesów i zjawisk, które w nich zachodzą, opracowania naukowych zasad ochrony środowiska przyrodniczego, efektywnego wykorzystania zasobów przyrodniczych i bezpieczeństwa ekologicznego”. Są to obszary, zgodnie z ustawą, „w pełni wyłączone z działalności gospodarczej”. Ich głównym celem jest ochrona naturalnych kompleksów i obiektów przyrodniczych na ich obszarze, prowadzenie badań naukowych, śledzenie zmian w środowisku naturalnym, opracowywanie na tej podstawie zaleceń z zakresu ochrony przyrody, poszerzanie wiedzy ekologicznej, pomoc w przygotowaniu kadr ochrony przyrody. Lubelski sozolog na podstawie informacji wtórnych odnotował naruszenia prawa co najmniej w szesnastu zapowiednikach ukraińskich, głównie z przyczyn natury ekonomicznej i z powodu niezrozumienia idei ochrony absolutnej oraz różnicy pomiędzy zapowiednikami a parkami narodowymi.

Powrót do wcześniejszej problematyki zapewniła kierownik Zakładu Geografii UR dr Teresa Mitura w prezentacji pt. Rozmieszczenie turystycznej bazy noclegowej w województwie podkarpackim na tle walorów turystycznych. Przeanalizowała wskaźnik gęstości bazy noclegowej, co pozwoliło na ocenę i porównanie wielkości bazy noclegowej w stosunku do powierzchni jednostki badawczej. Doszła do wniosku, że gęstość bazy noclegowej w powiatach województwa podkarpackiego jest zróżnicowana, a obliczony wskaźnik jej gęstości pozwolił na potwierdzenie jego zależności od atrakcyjności turystycznej. Najwyższe wartości wskaźnika WGBN występowały w powiatach położonych na południu województwa, w obrębie Bieszczadów i Beskidu Niskiego (tu dominuje prywatna baza noclegowa) oraz w powiatach grodzkich Przemyśl i Rzeszów (z przewagą obiektów zbiorowego zakwaterowania). Natomiast najniższą wartość wskaźnik osiągał w powiatach leżących w północnej części województwa, na obszarach zdecydowanie uboższych w walory turystyczne.

Nad dylematem Blisko, a jednak daleko – wykorzystanie walorów turystycznych pogranicza polsko-słowacko-ukraińskiego zastanawiał się prezes zarządu Koła Przewodników Turystycznych przy Oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Krośnie mgr inż. Witold Grodzki, były pracownik PWSZ w Krośnie. Podkreślił, że jest „zwykłym praktykiem” w gronie naukowców, bazujących w sporej mierze na ustaleniach teoretycznych, i właśnie z praktycznego punktu widzenia zaprezentował swój temat łączący turystykę na styku Polski, Słowacji i Ukrainy, za czego symbol uchodzić mógłby trójstyk granic na górze Kremenaros w Bieszczadach. Uwzględnił w swoim wystąpieniu zarówno najcenniejsze elementy czysto przyrodnicze, jak i kulturowe – już wykorzystywane i możliwe do wykorzystania turystycznego. Zwrócił uwagę słuchaczy na wyjątkowość tego obszaru ze względu na różnorodność świadectw kultury, gdyż przez stulecia występowały na nim przejawy, charakterystyczne dla wschodniej i zachodniej Europy. Nie pozostawił bez komentarza sytuacji, w której poruszanie się pomiędzy Polską i Słowacją jako krajami zrzeszonymi w Unii Europejskiej jest niemal nieograniczone, natomiast pomiędzy tymi krajami a Ukrainą jest obarczone trudnościami. Obrazowym zilustrowaniem tego problemu stało się porównanie odległości pomiędzy wybranymi miejscowościami po obydwu stronach granicy zewnętrznej Unii Europejskiej w dwóch wariantach – w bezpośredniej komunikacji oraz przez najbliższe przejścia graniczne, co wpływa na utrudnienia w dostępności atrakcji turystycznych. Krótki, a treściwy i ciekawy szkic przewodnika beskidzkiego z Krosna spotkał się ze sporym zainteresowaniem publiczności.

Walory przyrodnicze Karpat w rehabilitacji osób niepełnosprawnych stanowiły obiekt zainteresowania adiunkt w Zakładzie Botaniki i Mykologii UMCS dr Hanny Wójciak oraz prof. nadzw. dr hab. Elżbiety Rutkowskiej z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Tę ciekawą problematykę zaprezentowała pierwsza z wymienionych współautorek, podkreślając znaczenie środowiska naturalnego w odzyskiwaniu zdrowia. Wspomniała m.in., że od czasów starożytnej medycyny Dalekiego Wschodu wykorzystywano zasoby przyrody ożywionej i nieożywionej do umacniania i naprawy zdrowia. Stosowano kąpiele i kuracje pitne w wodach mineralnych, leczenie ekstraktami roślinnymi, zalecenia pobytów w górach, grotach, jaskiniach, w pobliżu cieków i zbiorników wodnych oraz w okolicach określonych skupisk roślin. Początkowo takimi kuracjami zajmowali się kapłani, a obserwowanym skutkom naturalnych terapii przypisywano wartości mistyczne. W miarę rozwoju nauk przyrodniczych wyjaśniano związki przyczynowo-skutkowe: bodźców środowiskowych z reakcjami organizmu człowieka. Nowożytna medycyna korzystała regularnie z przyrodolecznictwa w postaci „łaziebnictwa”, gdzie wykorzystywano w terapiach rozmaitych chorób naturalne walory specyficznego klimatu oraz tworzyw: leczniczych wód źródlanych oraz torfów zwanych borowinami (peloidy). Terapeutyczne właściwości lintocytów i eterów charakterystyczne dla siedlisk roślin znalazły także zastosowanie w kuracjach pobytowych  i inhalacjach dróg oddechowych. Od połowy XX w. zaczęto te bodźce przetwarzać i wykorzystywać także za pomocą aparatury leczniczej  – co przyczyniło się do rozwoju różnorodnych form lecznictwa uzdrowiskowego. Terapia uzdrowiskowa stała się szczególnie cennym środkiem rekonwalescencji i profilaktyki wtórnej wielu chorób leczonych farmakologicznie i chirurgicznie. Pobyt w warunkach naturalnego środowiska jest też doskonałą formą profilaktyki pierwotnej chorób cywilizacyjnych, wynikających z życia w warunkach cywilizacji przemysłowej i wielkomiejskiej.

Adiunkt w Zakładzie Geografii UR dr Małgorzata Buczek-Kowalik starała się natomiast udowodnić, że inicjatywy tematyczne stanowią szansę na rozwój turystyki na obszarach wiejskich województwa podkarpackiego. Nadmieniła, że współczesnemu turyście często nie wystarcza już sam pobyt w gospodarstwie agroturystycznym, ale oczekuje on nowych wrażeń i doświadczeń, chce dogłębnie poznać historię, kulturę danego regionu, wziąć udział w imprezach lokalnych, obrzędach, spróbować swoich sił w sztuce ludowej. Aby sprostać coraz to nowym wyzwaniom w branży turystycznej, konieczne jest stałe poszerzanie i uatrakcyjnianie oferty kierowanej do różnych grup turystów – osób młodych, rodzin z dziećmi czy seniorów. Ponadto zaprezentowała projekty tematyczne w tym zakresie, realizujące zarówno ideę zrównoważonego rozwoju, jak i podnoszące atrakcyjność obszarów wiejskich, zwłaszcza ekomuzea, wioski tematyczne, zagrody edukacyjne i ekowioski.

Reprezentująca tę samą uczelnię – kierownik Zakładu Ekologii i Ochrony Przyrody dr Maria Ziaja skoncentrowała się – w przygotowanym z mgr. Tomaszem Wójcikiem opracowaniu – na walorach przyrodniczych i kulturowych Sołonki w gminie Lubenia jako atrakcji turystycznej regionu. Swój wywód oparła o założenie, że główną atrakcją turystyczną Sołonki jest odkryta w 2001 r. żupa solna, z której korzystano już w średniowieczu. Miejscowość od dawna znana była jako miejsce występowania źródeł solankowych, eksploatowanych co najmniej od XVIII w. i stanowiących jego największe bogactwo naturalne. Od nich właśnie prawdopodobnie pochodzi nazwa miejscowości. Obecnie powstała w tym miejscu kaskada solna o charakterze zdrojowym wraz z infrastrukturą turystyczną (ławkami, miejscem do odpoczynku, wiatą oraz placem zabaw dla dzieci). Nieodłącznym elementem krajobrazu Sołonki obok zabytków kultury materialnej, do których zalicza się studnię solankową z XVI w., most kamienny z XIX w., przydrożne kapliczki, drewniane domy XIX i pocz. XX w., są również walory przyrodnicze. W najbliższym otoczeniu tężni solankowych można spotkać wiele rzadkich i chronionych gatunków roślin. Atrakcję turystyczną dopełniają szlaki piesze, na których można zapoznać się z podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi historii tych terenów oraz przyrody. Ze względu na walory kulturowe, przyrodnicze i rekreacyjno-turystyczne Sołonki szansą dla tego obszaru jest rozwój różnych form turystyki, a zwłaszcza turystyki relaksacyjno-leczniczej (inhalacje przy słonych źródłach), turystyki kulturowej (zwiedzanie zabytków), turystyki przyrodniczej (obserwacje przyrodnicze, fotografia przyrodnicza), turystyki krajoznawczej (wykorzystanie szlaku pieszego), turystyki konnej oraz turystyki edukacyjnej.

Odmienny temat został omówiony w kolejnym wystąpieniu, bowiem pracownik PWSZ w Krośnie, a zarazem członek Okręgu Rzeszowskiego Związku Polskich Artystów Plastyków mgr Mirosław Rymar poświęcił uwagę plakatom i afiszom jako świadectwom różnorodności kulturowej Galicji. Ilustrując wystąpienie materiałami ikonograficznymi, dodał, że plakaty poza wysokimi często walorami artystycznymi, stanowią ważne świadectwo kultury narodów, świadczą nie tylko o kondycji sztuki w danym okresie, ale również przywracają pamięć o dawnych ważnych wydarzeniach artystycznych, sportowych, społecznych czy politycznych, a reklamując dany produkt, dają wyobrażenie na temat standardów życia ludzi danej epoki. Podobnie jest w przypadku afiszy, które – choć skromniejsze – są ważnym dokumentem życia społecznego. Przedwojenna Galicja jako region niezwykle zróżnicowany narodowościowo i kulturowo, zasługuje pod tym względem na szczególną uwagę. Plakaty i afisze polskie, żydowskie oraz ukraińskie, często wydawane były jako dwu-, a nawet trzyjęzyczne. Ich kolekcjonerską wartość docenił przed wojną lwowianin Maksymilian Goldstein. gromadząc pośród innych dzieł sztuki i rzemiosła judaistycznego, szereg plakatów o tematyce żydowskiej i udostępniając je zwiedzającym.

Dwa ostatnie referaty stanowiły owoc badań trzyosobowych zespołów, które prowadzili wspólnie kierownik Katedry Ekologii Krajobrazu KUL dr hab. prof. KUL Ihor Kozak i mgr Hanna Kozak z Katedry Kształtowania Krajobrazu KUL. Pierwsze wystąpienie zaprezentował mgr inż. Adam Stępień z Katedry Ekologii Krajobrazu KUL, przedstawiając Cmentarz greckokatolicki Starego Brusna jako przykład sztuki sakralnej w krajobrazach kulturowych pogranicza i charakteryzując go jako jedno z najciekawszych miejsc architektury sepulkralnej z ok. 600 nagrobkami. Podkreślił, że wszystkie zachowane obiekty zostały wykonane przez miejscowych kamieniarzy od XVII w. do lat 40 XX w., a wśród nich dwie pamiątki misyjne – od zwykłych krzyży bizantyjskich po rozbudowane kompozycje pasyjne. Bardzo ciekawie dla uczestników konferencji jawiła się wizualizacja kilku pomników nagrobnych, wykonana z użyciem nowatorskich metod dokumentacyjnych.

Natomiast drugi referat został zaprezentowany przez kolejnego współpracownika lubelskich naukowców – mgr. Piotra Kociubę z Katedry Ekologii Krajobrazu KUL. Młody technik omówił Analizę dynamiki terenów zabudowanych w krajobrazach Płaskowyżu Tarnogrodzkiego i Roztocza Wschodniego z zastosowaniem modeli komputerowych. Zespół badawczy ustalił zmniejszenie zabudowy od 1936 do 1996 r. i to, że znacznie zmieniły się parametry metryczne wsi zbadane na wybranych w każdym mezoregionie kwadratach; nie tylko zauważono zmniejszenie ilości wsi, ale także powierzchni zabudowy. Dla Płaskowyżu Tarnogrodzkiego w 1996 r. powierzchnia zabudowy zmniejszyła się o 1,17 razy w porównaniu z rokiem 1936, a dla Roztocza Wschodniego zmniejszyła się aż o 3,3 razy. Przeprowadzone w modelu CELLAUT prognozy możliwych zmian zabudowy na badanych poligonach okazały się zgodne z analizowanymi danymi z map i pokazały prawdopodobne kierunki ich zmian. W prezentacji pokazane zostały perspektywy rozwoju modeli komputerowych, zastosowanych do prognozy zmian zabudowy na Roztoczu Wschodnim i na Płaskowyżu Tarnogrodzkim.

Podsumowania konferencji po raz kolejny podjęła się prof. dr hab. Bożenna Czarnecka. Nawiązując do tytułowego obszaru zainteresowania uczestników brzozowskiego spotkania, czyli północnej części Euroregionu Karpackiego, przypomniała, że omawiane były przede wszystkim tereny gór i pogórzy, a sporadycznie inne rejony. Obrała za myśl przewodnią swojej refleksji słowa ks. prof. Józefa Tischnera – górala, który obcowanie z górami i ich przyrodą podniósł do rangi filozofii: „Poprzez przestrzeń kojarzy się idea wolności człowieka, czyli inaczej – jaka jest twoja przestrzeń, taka jest twoja wolność”. Na naszych konferencjach odnosiliśmy się do różnej skali przestrzeni: do przestrzeni województwa, regionu, miasta, parku narodowego… Możemy powiedzieć, że wędrowaliśmy w różnych przestrzeniach i przestrzeń naszej wolności była duża, ale oprócz przestrzeni geograficznej poszerzaliśmy również przestrzeń naszej wiedzy. I tutaj pozwolę sobie sparafrazować słowa ks. J. Tischnera – jaka jest twoja wiedza, taka jest twoja wolność. Ponadto pani profesor wyraziła podziękowanie za umożliwienie poszerzania wiedzy, wyobraźni, poznania, a zatem i wolności – organizatorom brzozowskiej konferencji z burmistrzem Brzozowa Józefem Rzepką oraz gospodarzom obiektu – właścicielom kompleksu hotelowo-restauracyjnego „Alta” Alinie i Tadeuszowi Zygarowiczom, a także wszystkim autorom referatów i dyskutantom. Na słowa uznania zasłużyli również pracownicy i współpracownicy Brzozowskiego Domu Kultury, którzy zapewnili obsługę techniczną wydarzenia oraz uprzyjemnili muzycznie poniedziałkowe wieczorne spotkanie uczestników konferencji. Czternasta jej edycja stanowiła element Programu Edukacji Proekologicznej „Poznaj przyrodę, aby ją chronić”, realizowanego przez Muzeum Regionalne w Brzozowie dzięki współfinansowaniu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

M.A.J

fot. Piotr Sobota, Marek Marański, M.A.J.