„Garstka mojej twórczości” – wystawa w Muzeum Regionalnym w Brzozowie

Zofia Kucówna powiedziała, że sztuka jest emanacją naszego wewnętrznego życia i ona jest decydującą wartością tworzenia. Są ludzie, których zapamiętamy dzięki ich charakterom. Istnieją obrazy, które na długo potrafią wbić się nam w pamięć. Na wernisażu wystawy prac plastycznych Artura Futymy Garstka mojej twórczości, 7 marca br., pojawili się w gościnnych progach ratusza przedstawiciele samorządu lokalnego,  grona pedagogicznego kilku brzozowskich szkół, mediów lokalnych, a także sympatycy muzeum oraz rodzina i znajomi bohatera spotkania.

Portrety malowane ołówkiem, kojarzące się ze świetnie wykonanymi zdjęciami, okolicznościowe obrazki czy też – od niedawna tworzone – obrazy w technice olejnej, akrylowej i pastelowej, dające szerokie możliwości wyrazu artystycznego – to wszystko składa się na ogromny talent, którego owoce można obejrzeć na wystawie.

Ten artystyczny ołówek Artura Futymy uwiecznia przemijający czas, tworząc swego rodzaju pamiętnik naszej kultury. Technika ołówkowa, którą stosuje autor, jest sporym wyzwaniem. Dość trudno jest zapewne uzyskać efekt trójwymiaru jedynie poprzez szare odcienie grafitu ołówka. Pomimo pozornej łatwości rysowanie ołówkiem, choć jest techniką najbardziej powszechną i dostępną, jest jedną z najtrudniejszych metod uzyskania poprawnego efektu plastycznego.

Spontaniczne przerzucanie rzeczywistego obrazu na kartkę papieru podoba się przede wszystkim odbiorcom tej formy sztuki. Dzięki obserwacjom i praktycznym wskazówkom, które dotyczą warsztatu pracy, można się dowiedzieć jak wydobyć z ołówka to, co powoduje, że zaczyna to prymitywne narzędzie czarować i tworzyć na kartce papieru realistyczne portrety. Chcąc uzyskać właściwy efekt końcowy, trzeba zaangażować do tego całego siebie, sporo pracy, cierpliwości i odrobinę talentu. Ważne jest przy rysowaniu, aby zwracać uwagę na pewne szczegóły anatomiczne twarzy, które są istotne dla uchwycenia podobieństwa. Najważniejszym w nadaniu duszy pracy jest spojrzenie, w którym tkwi cały sekret fotorealizmu. Nie zawsze się uda odzwierciedlić w stu procentach podobieństwo rysowanej postaci, ale trzeba próbować i mieć dużo zapału i wytrwałości, której nie brakuje autorowi.

Pasja Artura Futymy odgrywa ważną rolę w jego życiu. Jest zapewne świetną formą relaksu i spokoju. Jest tym, co kocha, i dzięki czemu spełnia się artystycznie, pokazując w tym cząstkę własnej duszy. Młody plastyk jest tegorocznym maturzystą, uczniem I Liceum Ogólnokształcącego w Brzozowie, który urodził się i mieszka w Brzozowie. Rysować zaczął już od najmłodszych lat. Początkowo były to postaci z bajek,  których rysowanie nieświadomie pchnęło go ku głębszemu zainteresowaniu sztuką. Spory wpływ na jego samodoskonalenie miała mama, która zawsze go wspierała i nigdy nie krytykowała, a na jego pytanie o niezbyt dobry rysunek: Mamo czy ładne?, odpowiadała: Piękne synku. Dzięki wieloletniej pracy, zdolnościom i zamiłowaniu do tworzenia osiągnął to, czego efekty można obecnie podziwiać. Najsprawniej wypowiada się portretowaniem ludzi, a na poważnie zaczął się tym interesować w wieku gimnazjalnym. W ciągu trzech lat nauki w tym czasie, a później w liceum brał udział w wielu konkursach plastycznych. Czasem kończyły się one niepowodzeniem, a prac konkursowych już nigdy nie odzyskał. Jednak bywało i radośnie, np. w I klasie liceum jego praca została wyróżniona w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym „Tęcza”. Jego inne osiągnięcia to m.in.: wyróżnienie w Powiatowym Konkursie Plastycznym Katyń… ocalić od zapomnienia, wyróżnienie w konkursie na znanym portalu internetowym o grach komputerowych GRY-Online, wygranie koszulki Daniela Łukasika (pomocnika reprezentacji Polski i mistrza Polski „Legii” Warszawa) w konkursie na jego podobiznę poprzez portal społecznościowy. Ponadto wykonał ponad sto prac, które znajdują się w różnych zakątkach Polski, a także w Anglii, Irlandii i Stanach Zjednoczonych.

Sztuka jest jego pasją i odskocznią od problemów. Chce się nią dzielić i cieszy go fakt, że jego praca jest doceniana, a jego rysunki zdobią czyjeś ściany. Artur swoją pierwszą indywidualną wystawę miał w nieistniejącej już klubokawiarni „Emaus”. Okazją do obejrzenia około trzydziestu oryginalnych prac jest zorganizowana przez Muzeum Regionalne w Brzozowie marcowo-kwietniowa wystawa w ratuszu.

Na zakończenie spotkania kilka słów na temat swojej twórczości i wystawy powiedział autor prac: W domu mam tych prac bardzo mało i serce się raduje, kiedy mogę je zobaczyć w jednym miejscu. Przeważnie rysowałem ołówkiem, kredkami, a […] dwa obrazy olejne to moje pierwsze w życiu. Długa droga przede mną, ale mam nadzieję, że się wykształcę w tym kierunku i będę coraz lepszy.

ag

DSC_0057

DSC_0081

DSC_0094

fot. Piotr Sobota