„Leśne echa” Marcina Michańczyka

Wernisaż wystawy fotografii Marcina Michańczyka pt. Leśne echa, w piątkowe popołudnie 18 lipca br., zgromadził liczne grono sympatyków muzeum. Prowadzący spotkanie dyrektor Muzeum Regionalnego Mariusz Kaznowski powitał zgromadzonych gości, a wśród nich: przewodniczącego Rady Miejskiej w Brzozowie Stanisława Pilszaka, sekretarz gminy Brzozów Beatę Bodzioch-Kaznowską, samorządowców, zastępcę nadleśniczego Nadleśnictwa Brzozów Tomasza Masłowskiego, sympatyków brzozowskiego muzeum oraz rodzinę i przyjaciół autora.

Pochodzący z Grabownicy Starzeńskiej Marcin Michańczyk pasjonuje się fotografią od wielu lat. Jest absolwentem Studium Fotograficznego w Krośnie. Jego pasją jest przede wszystkim szeroko pojęta tematyka militarna. Jednakże fotografowanie przyrody, zainteresowanie którą zaczęło się dość wcześnie, bo jeszcze w czasach szkolnych, pochłania go w równie poważnym stopniu, co historia wojskowości. Ekspozycja Leśne echa jest jego drugą indywidualną wystawą fotograficzną, zorganizowaną w Muzeum Regionalnym w Brzozowie.

Goście najpierw mieli okazję zapoznania się z prezentacją wizualną pt. Dla lasu, dla ludzi, zrealizowaną na zlecenie Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, oraz 15-minutowym filmem promocyjnym pt. 90 lat Lasów Państwowych 19242014 w reżyserii Adama Kuczyńskiego z rewelacyjnymi zdjęciami m.in. Michała i Tomasza Ogrodowczyków oraz Sławomira Skupińskiego. Dzięki tym dwóm obrazom poznali niektóre aspekty działalności polskich leśników w zakresie dostarczania na rynek surowca drzewnego, zapewniania miejsc pracy, ochrony przyrody oraz prowadzenia edukacji proekologicznej i promowania turystyki leśnej. Ponadto otrzymali, ufundowane przez brzozowskie nadleśnictwo, foldery informacyjne i gadżety promujące tę jednostkę Lasów Państwowych.

Agnieszka Adamska odczytała potem rozważania Marcina Michańczyka m.in. o znaczeniu drzew w różnych kulturach: Kiedy oglądałem film o Wyspie Wielkanocnej, w którym realizatorzy pokazali obyczaje i wiarę tubylców nie mogłem zrozumieć, jak można wyciąć wszystkie drzewa. Przecież w dużo starszych kulturach ceniono lasy, w świętych gajach odprawiano modły na cześć bogów, filozofowie greccy, spacerując wśród wiekowych drzew oliwnych, wiedli swe dysputy o naturze człowieka i świata. Chyba najbardziej znani byli z umiłowania drzew Celtowie, którzy uważali je za manifestację boskiej esencji i wiązali bezpośrednio z charakterem, osobowością oraz umysłowością każdego człowieka. Według celtyckich nauczycieli i [...] druidów dusza ludzka to drzewo życia w wewnętrznym wymiarze, a wzrost duchowy i magia drzew to nauki powiązane, zaś portret urodzeniowego drzewa magicznego służy jako wskazówka, co rozwijać, a czego się wystrzegać. Prawda to czy to tylko bajanie i wyobraźnia ludzka? Każdy może się przekonać sam, idąc na spokojny spacer do lasu. Może wtedy zlikwidować wewnętrzne napięcie, obejmując akację, ukoić ból pod brzozą, wzmocnić jasność myślenia wśród buków. Kiedy zajdziemy do dąbrowy, odzyskamy spokój, moc i wiarę we własne siły, natomiast jodła usunie znużenie. Artystom najbardziej sprzyja modrzew, który wspomaga twórcze myślenie. Z kolei osobom przemęczonym polecany jest spacer wśród sosen, które dodatkowo działają jak inhalatory leczące przeziębienia. Dobrze jest posadzić koło domu świerki, bo one otaczają nas opieką i ochroną, przynoszą też pomyślność i wytrwanie w dążeniu do celu. Drzewa swym szumem uzdrawiają duszę, uspokajają, leczą. Dobrze jest więc przytulać się do drzew i rozmawiać z nimi.

Cieszę się, że żyję w środowisku, w którym lasów jest dużo. Postanowiłem utrwalić ich piękno aparatem fotograficznym i dzięki pracownikom Muzeum Regionalnego w Brzozowie propagować ideę poszanowania tego niepowtarzalnego daru natury. Podziękowania ślę wszystkim leśnikom, którzy dbają o lasy i nie pozwalają na odarcie nas z tego raju dla duszy i ciała. A propos, dlaczego nasze najbliższe miejscowości wzięły nazwy od drzew właśnie? Czy to tylko fantazja założycieli, czy wiara w mistykę drzew przekazywaną od pokoleń?

Na zakończenie Autor podzielił się z gośćmi swoim zamiłowaniem i ogromną pasją do fotografowania. Jak sam mówi: Jestem przyjacielem lasu. Podziękował również za przybycie na wernisaż i zaprosił do obejrzenia wystawy.

ag

DSC_0368

DSC_0380

DSC_0387

DSC_0397

DSC_0412

DSC_0421

DSC_0430

fot. Piotr Sobota