Owady świata z kolekcji Edwarda Buczka

Motyle, chrząszcze, muchy, koniki polne, cykady to tylko nieliczne z prezentowanych na wystawie (Owady świata ze zbiorów Edwarda Buczka), której wernisaż odbył się w czwartkowe popołudnie 28 sierpnia br. w Muzeum Regionalnym im. Adama Fastnachta w Brzozowie.

Pochodzący z Przysietnicy Edward Buczek, pracownik Rejonu Energetycznego w Sanoku, jest kolekcjonerem motyli i innych owadów, o których wie niemal wszystko i opowiadać o nich może godzinami. W swoich bogatych zbiorach ma ich ponad 217 tys. Jest to jedna z największych prywatnych kolekcji w Polsce.

Prowadzący spotkanie, dyrektor Muzeum Regionalnego w Brzozowie Mariusz Kaznowski, przywitał gości, wśród których byli przedstawiciele władz, instytucji samorządowych i firm regionu brzozowskiego, dyrektorzy szkół, przedstawiciele mediów lokalnych oraz sympatycy brzozowskiego muzeum.

Pan Edward posiada wiele egzotycznych motyli, i nie ma takiego kontynentu, z którego nie miałby jakiegoś okazu (m.in. Australia, Oceania, Wyspy Salomona, Wyspy Fidżi). W czasie spotkania podzielił się z zebranymi swoją pasją i wiedzą na temat motyli oraz innych owadów, które gromadzi od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Posiada unikaty na skalę światową. Mam w swoich zbiorach takie gatunki, które wymarły w Polsce (np. modraszek damon). Moje największe skarby to są tzw. endemity. Są to trzy gatunki motyli, które występują tylko w jednym miejscu na świecie: graphium sandavanum z Filipin, papilio chikae, który występuje na wyspie Luzon i papilo benquetanus, także z Filipin. To są okazy bardzo drogie, za niektóre samiczki trzeba zapłacić ok. 2000 zł – powiedział kolekcjoner z Przysietnicy. Omawiał on także sposoby preparowania, zatruwania, transport czy rozpinanie i przechowywanie owadów.

Do zatruwania używa się tzw. zatruwaczek, w których motyl powinien przebywać do kilku minut. Po zatruciu owada, przy pomocy specjalnej pęsety przenosi się go do koperty, na której powinno być napisane, gdzie został złapany. Do rozpinania potrzebne jest rozpinadło (które powinno być mniej więcej dopasowane do rozpiętości skrzydeł motyla), szpilki entomologiczne i krawieckie, pergamin (lub kalka techniczna), ewentualnie igła preparacyjna. Szpilki entomologiczne również powinny być dostosowane do grubości tułowia owada.

Spreparowanego motyla suszymy od 4 do 7 dni, w zależności od jego wielkości. Odłowionego motyla dziennego łapiemy za tułów i mocno ściskamy, następnie go rozkładamy. Gorzej jest z ćmą, bo musimy mieć odpowiedni środek w strzykawce, którą wbijamy w kierunku odwłoka, nigdy w kierunku głowy, bowiem mogłoby dojść do jego zdeformowania.

Wszystkie okazy są szczelnie zamknięte w gablotach. Na światło dzienne trafiają tylko w czasie pokazów, które organizuje głównie dla szkół i uczelni. Naprawdę jest co podziwiać. I cieszy się bardzo, kiedy może komuś pokazać swój zbiór, i opowiedzieć o tym, jak to wszystko się zaczęło.

Niedawno dostał szczególne wyróżnienie – został laureatem nagrody specjalnej w konkursie „Moja pasja – moja energia”. Nagrodę odebrał podczas spotkania opłatkowego w Galerii Narodowej w Warszawie z rąk prezesa Grupy Kapitałowej Polskiej Grupy Energetycznej. I jak sam mówi: Jest to dla mnie ogromny sukces, bowiem zgłoszeń i samych pasjonatów było sporo. I nawet myślałem, że nie mam szans z moimi motylami. Prezentacje swoich pasji zgłoszonych do konkursu można było obejrzeć na dwuminutowych filmikach dostępnych w internecie. Uważam, że te dwie minuty, których nie można było przekroczyć, to czas, w którym nie jest się w stanie pokazać wszystkiego… Ale i tak efekt końcowy był niesamowity. Czuję się teraz dostrzeganym, docenianym.

Chcąc uprawiać taką pasję, trzeba mieć dużo cierpliwości i wytrwałości. Edward Buczek przez blisko 40 lat zdobył ogromną wiedzę na temat motyli, które są jego drugim życiem. Na pierwszym miejscu jest rodzina – żona i syn, który już zaraził się pasją do motyli i ma już swoje małe zbiory.

Edward Buczek poświęca wiele czasu swoim zamiłowaniom, nawet od 5 do 6 godzin dziennie. I z nikim nie zamieniłby się na żadne inne hobby. Bez tego nie może żyć.

Wystawę można zwiedzać do końca września br. Serdecznie zapraszamy!

Agnieszka Adamska 

DSC_0337 DSC_0397 DSC_0403 DSC_0415 DSC_0426 DSC_0444 DSC_0448

fot. Piotr Sobota