Człowiekowi jest potrzebne piękno krajobrazu

Międzynarodowa Konferencja Ekologiczna po raz pierwszy zgromadziła w Brzozowie grono osób, zainteresowanych ochroną środowiska przyrodniczego, 22 lata temu, na początku października 1992 r. Obecna, piętnasta, edycja tego wydarzenia odbyła się 23 i 24 września 2014 r. w gościnnych progach kompleksu hotelowo-restauracyjnego „Alta”, stanowiąc forum wymiany doświadczeń i pomysłów w różnych sferach, dotyczących środowiska naturalnego. Do bardzo szerokiego taktowania problematyki konferencyjnej stali jej uczestnicy zdążyli się przyzwyczaić. Tym razem jednak nie zabrakło nawet tematów czysto humanistycznych z odniesieniami filozoficznymi i teologicznymi. Owocnych obrad życzyli uczestnikom nadawcy listów okolicznościowych: rektor Politechniki Rzeszowskiej prof. dr hab. inż. Marek Orkisz, poseł na Sejm RP Bogdan Rzońca, wojewoda podkarpacka Małgorzata Chomycz-Śmigielska i przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Sławomir Miklicz.

Organizator konferencji, burmistrz Brzozowa Józef Rzepka, otwierając obrady, przyznał, że: „Czas upływa bardzo szybko. Aż wierzyć się nie chce, że minął już rok od naszego poprzedniego spotkania. […] Cieszę się bardzo, że widzę tak wiele znajomych twarzy. […] Serdecznie witam również tych z Państwa, którzy na naszą konferencję zawitali po raz pierwszy. Pozwolą Państwo, że ― jak co roku ― opowiem w kilku zdaniach, co nowego w obszarze, którego dotyka tematyka konferencji, udało się nam zdziałać w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Z pewnością na czoło wysuwa się fakt, że dzięki wieloletnim zabiegom i wsparciu samorządu gminnego dla budowy obwodnicy Brzozowa w ciągu drogi wojewódzkiej, w 2014 r. zapadła decyzja o realizacji tej inwestycji. Pierwsze roboty właśnie się rozpoczynają. Obwodnica Brzozowa ma zostać oddana pod koniec 2015 r. Obecny rok to również kontynuacja intensywnej rozbudowy sieci kanalizacyjnej w naszej gminie. W ślad za powstaniem oczyszczalni ścieków w Turzym Polu, zostały do niej podłączone sieci kanalizacyjne w Górkach i Turzym Polu. Obecnie trwa budowa sieci kanalizacyjnej w Zmiennicy o łącznej długości ponad 15 km z dwoma przepompowniami. Koszt tego zadania to prawie 1 mln 600 tys. zł, z czego połowę stanowi dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Inwestycja ma zostać zrealizowana do końca maja przyszłego roku”. Ponadto włodarz nadstobnickiej gminy wspomniał o termomodernizacji czterech zespołów szkół oraz budowie kilku plenerowych zespołów obiektów rekreacyjno-wypoczynkowych i boisk wielofunkcyjnych. Podzielił się swoim marzeniem, by „wszyscy mogli być zadowoleni z życia w pełnej uroku gminie i mieście nad Stobnicą”.

Wykład inaugurujący obrady wygłosił pracownik naukowy w Zakładzie Ekologii i Ochrony Przyrody w Turystyce Uniwersytetu Rzeszowskiego (UR) dr hab. prof. UR Zygmunt Wnuk. Uwagę audytorium skoncentrował na frapującym zagadnieniu Przyroda a Jan Paweł II. Ów temat rzekę rozpoczął cytatem „Człowiekowi jest potrzebne piękno krajobrazu” i określeniem papieża z Polski mianem „wzorowego ekoturysty”. Przypomniał, że najsławniejszy wadowiczanin przyrodzie poświęcił wiele miejsca w swojej twórczości literackiej, a przede wszystkim w życiu i dokumentach eklezjalnych. Autor stwierdził, że „u źródeł tej zaangażowanej postawy leży osobista wiara papieża, w której przyroda jest znakiem, przez który Bóg się wypowiada oraz pośrednikiem łączącym Boga i człowieka. Jan Paweł II wzywał ludzkość do działań ekologicznych i rozwoju zrównoważonego, mających na celu zatrzymanie tempa dewastacji środowiska przyrodniczego i uważając te działania za najważniejsze współczesne wyzwania ludzkości. Nieskażona przyroda stanowi cel destylacji turystycznych, zaś turystyka służy człowiekowi wielorako: kształtuje ducha, doskonali osobowość, odstresowuje, regeneruje siły fizyczne. Wypada zaznaczyć, że źródłem niezwykłego i głębokiego odniesienia Jana Pawła II do przyrody było upodobanie i pierwsze zachwyty nad przyrodą ojczystą. Już w dzieciństwie bowiem właśnie krajobraz Beskidów kształtował wrażliwość przyszłego papieża na przyrodę. Później, w młodości pod opieką ojca doświadczał radości i zachwytu w wychodzeniu na szczyty górskie, poznawał przyjemność wysiłku fizycznego i uczucia zmęczenia w wędrowaniu. Jan Paweł II jest wprost twórcą teologii gór”.

Sesja pierwsza

Pierwsza sesja, poświęcona Przeciwdziałaniu zanieczyszczeniu środowiska, a moderowana przez prof. dr. hab. inż. Janusza R. Raka, została otworzona referatem dr. inż. Adama Masłonia ― adiunkta w Katedrze Inżynierii i Chemii Środowiska Politechniki Rzeszowskiej (PRz), który podzielił się Rozważaniami na temat konieczności usuwania związków biogennych ze ścieków komunalnych w aspekcie ochrony odbiornika przed nadmiernym ładunkiem zanieczyszczeń. Posłużył się przykładem mechaniczno-biologicznej oczyszczalni ścieków, opartej o technologię niskoobciążonego osadu czynnego, wybudowanej w latach 90. ubiegłego wieku: „Jej projektowana wielkość i przepustowość wynosi odpowiednio 6060 równoważnej liczby mieszkańców (RLM) i średni zrzut dobowy Qśrd = 600 m³ na dobę. Aktualna wielkość oczyszczalni kształtuje się na poziomie 1670 RLM. Odbiornikiem ścieków oczyszczonych jest rzeka o przepływie średnim z najniższych SNQ równym 1,14 m³ na sek. W oparciu o wyniki jakościowe ścieków oczyszczonych dokonano analizy pracy obiektu w świetle aktualnie obowiązującego dla obiektu pozwolenia wodnoprawnego oraz dodatkowo przeprowadzono analizę usuwania związków biogennych w odniesieniu do Rozporządzenia Ministra Środowiska z 2006 r.”

Znacznie mniejsze oczyszczalnie ścieków stały się przedmiotem referatu kierownika Górskiego Centrum Badań i Wdrożeń w Tyliczu dr. hab. inż., prof. nadzw. Andrzeja Jucherskiego, który wraz ze swoim współpracownikiem inż. Andrzejem Walczowskim omówił Podstawy wyboru indywidualnych systemów oczyszczania ścieków na terenach wiejskich w Karpatach. Główny współautor przedstawił możliwości reprezentowanego przez siebie Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach, „wskazując, że wykonuje on badania indywidualnych (przydomowych) oczyszczalni w pełnej skali techniczno-użytkowej zainstalowanych wprost w gospodarstwach rolnych lub w budynkach mieszkalnych na terenach wiejskich, podczas ich normalnej działalności bytowej. W odróżnieniu od badań w aranżowanych warunkach laboratoryjnych, określonych w normie PN-EN 12566, badania te pozwalają w pełni zweryfikować jakość i niezawodność pracy tych urządzeń (często odmienną od deklarowanej wcześniej przez ich producentów) podczas wielosezonowej normalnej eksploatacji, prowadzonej w specyficznie trudnych i zmiennych warunkach wiejskiej indywidualnej gospodarki ściekowej. Wyniki takich badań dają lepszą podstawę do niezawodnego wyboru urządzeń najbardziej przydatnych w konkretnych warunkach przewidywanej lokalizacji”.

Kolejną dużą oczyszczalnię z obszaru Polski południowej, tym razem na pograniczu Pogórza Wielickiego, Beskidu Makowskiego i Wyspowego, scharakteryzowali reprezentanci Katedry Inżynierii Sanitarnej i Gospodarki Wodnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie: dr inż. Włodzimierz Miernik, dr hab. inż. Andrzej Wałęga i mgr inż. Dariusz Młyński. Wymieniony jako ostatni z nich, doktorant przedstawił w imieniu zespołu zagadnienie Wpływu ścieków oczyszczonych na oczyszczalni w Myślenicach na jakość wód ich odbiornika. Wyraził opinię, że: „Z analizy zebranych danych wynika, że w latach 2008―2011 oczyszczalnia ścieków w Myślenicach funkcjonowała prawidłowo, gdyż oczyszczone na niej ścieki zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym, spełniały wymogi pozwolenia wodnoprawnego, co przełożyło się bezpośrednio na skuteczną ochronę przed zanieczyszczeniem wód odbiornika. Ponadto stwierdzono, że w obu przekrojach skład wód Raby był do siebie zbliżony. Potwierdziły to wyniki zastosowanego testu U-Manna ― Whitneya’a, które nie wykazały statystycznie istotnych różnic pomiędzy średnimi wartościami stężeń analizowanych wskaźników zanieczyszczeń takich, jak: zawiesina ogólna, BZT5 [pięciodo-bowe biochemiczne zapotrzebowanie na tlen], ChZTCr [chemiczne zapotrzebowanie na tlen oznaczane metodą dwuchromianową], fosfor ogólny oraz azot ogólny. Zatem stwierdza się, że oczyszczalnia ścieków w Myślenicach nie przyczynia się do pogorszenia jakości wód rzeki Raby”.

Obszarem Pogórza Ciężkowickiego starali się zainteresować dr inż. Tomasz Kotowski, mgr inż. Dorota Pietrucin oraz prof. dr hab. inż. Stefan Satora. Występująca w imieniu obydwu pracowników naukowych Katedry Inżynierii Sanitarnej i Gospodarki Wodnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, doktorantka z Katedry Hydrogeologii i Geologii Inżynierskiej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie dokonała Oceny sposobów zaopatrzenia w wodę do spożycia małej miejscowości podgórskiej na przykładzie wsi Dzwonowa w gminie Jodłowa koło Dębicy. Współautorka stwierdziła m.in.: „Badania terenowe wykazały, że na terenie tej wsi na cele wodociągowe ujmuje się wodę jedną studnią wierconą, 39 studniami kopnymi oraz 25 ujęciami źródlanymi. Woda z ujęć zasila 22 wodociągi zagrodowe i 16 osiedlowych, doprowadzających wodę dla […] 295 osób. Długość wodociągów zagrodowych wynosi od 8 do 1433 m, a osiedlowych od 176 do 1285 m. Wielkość zasobów eksploatacyjnych w 39% ujęć wynosi 0,25―0,5 m³·d-1, natomiast w 17% ujęć 0,5―1,0 m³·d-1. Badania jakości ujmowanych wód wskazują, że odczyn ujmowanych wód mieścił się w przedziale pH 7,25―8,0; temperatura 10―12°C, a przewodność elektrolityczna 500―900 μS·cm-1”.

Problematykę odmienną od hydrologicznej, lecz związaną z przeciwdziałaniem zanieczyszczeniu ukazał mgr inż. Maksymilian Cieśla z Politechniki Rzeszowskiej. Występując również w imieniu kierownika swojej katedry ― dr. hab. inż., prof. PRz Piotra Koszelnika, przedstawił Badania morfologiczne odpadów, zalegających na szlakach turystycznych Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Wywód podsumował spostrzeżeniem: „Wzrastające natężenie turystyczne na pieszych szlakach turystycznych wiąże się z powstawaniem większej ilości odpadów o różnym składzie i właściwościach. W zależności od charakteru i specyfiki odpadów mogą one w różny sposób oddziaływać na środowisko przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego”.

 

Sesja druga

Kolejny blok tematyczny wiązał się z wpływem wody na organizmy żywe. Tę część obrad moderował doc. dr Stanisław Rymar, a jako pierwszy wystąpił kierownik Katedry Zaopatrzenia w Wodę i Odprowadzania Ścieków Politechniki Rzeszowskiej prof. zw. dr hab. inż. Janusz R. Rak. Ukazał Metodę oceny podatności wód podziemnych na zagrożenia, temat przygotowany wspólnie z asystentem w swojej katedrze ― dr. inż. Krzysztofem Boryczką. „W metodzie uwzględniono 8 czynników, posiadających decydujący wpływ na przedostanie się zanieczyszczeń z powierzchni terenu do wód podziemnych, tj. głębokość zwierciadła wody podziemnej od powierzchni terenu, wysokość infiltracyjnego zasilania wód podziemnych, grunty budujące warstwę wodonośną, rodzaj gleby ze względu na układ granulometryczny, nachylenie powierzchni terenu, charakterystykę strefy aeracji, wodoprzepuszczalność warstwy wodonośnej, gęstość zaludnienia. Metoda może być stosowana na niewielkich wydzielonych obszarach, podlegających ocenie, jak i na obszarach większych jak np. zlewnia, powiat, gmina, zespół gmin”.

Tę samą uczelnię reprezentował kolejny autor – dr inż. Adam Piech, który opracował ciekawe zagadnienie interdyscyplinarne, a mianowicie Cudowne źródełka Podkarpacia ― analiza właściwości fizykochemicznych. Do badań wytypował obiekty, „których wody według przekazów miejscowej ludności mają lecznicze właściwości w różnych schorzeniach. W terenie dokonano wizji lokalnej oraz poboru próbek z następujących obiektów: Tarnowiec, Dukla – Złota Studzienka, Dukla – Pustelnia, Kombornia, Przylasek, Borek Stary, Sietesz i Jodłówka. Rezultaty badań wskazują na niską i bardzo niską mineralizację ocenianych wód oraz brak metali ciężkich. Woda pochodząca ze wszystkich ujęć była przeźroczysta i nie miała zapachu. Odczyn zmieniał się od słabo kwaśnego do słabo zasadowego. Typ hydrochemiczny wód to przeważnie HCO3–Ca–Mg. Zanotowane niewielkie odstępstwa od norm jakości wody do picia wynikały prawdopodobnie z korozji armatury czerpalnej. Niepokój może natomiast budzić odnotowana w kilku przypadkach podwyższona w stosunku do tła zawartość azotanów, co może świadczyć o postępującej antropopresji. W kolejnym etapie prac badawczych należy ustalić czystość mikrobiologiczną ujęć oraz uwzględnić obiekty dotąd niepoddane ocenie. Prezentowane informacje mogą być wykorzystane w celu promocji walorów turystycznych regionu, jak również w organizowaniu szlaków turystyki pielgrzymkowej”.

Inny charakter obiektu wodnego, a mianowicie duża rzeka w górnym swym biegu, stanowiła podstawę kolejnego tematu, przygotowanego wspólnie przez trzyosobowy zespół naukowców z Polski i Ukrainy, a zaprezentowany przez mgr. Piotra Kociubę z Katedry Ekologii Krajobrazu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II (KUL). Współautorami prezentacji byli kierownik tejże katedry dr hab., prof. KUL Ihor Kozak oraz mgr Igor Semko z Centrum Naukowego Badań Aerokosmicznych Ziemi w Narodowej Akademii Nauk Ukrainy w Kijowie. Głoszący referat pt. Perspektywy zastosowania modelu automatów komórkowych w badaniu krajobrazu doliny rzeki San w Bieszczadach zareklamował autorski model komputerowy FORCELL, który „został opracowany w celu ulepszenia analiz zmian w krajobrazach. Model opierający się na teorii automatów komórkowych został zweryfikowany w krajobrazie doliny rzeki San w Bieszczadach. Umożliwia analizę zmiany zabudowań, także lasów. Otrzymane wyniki pokazują tendencję zmian w krajobrazie leśnym i zabudowanym doliny […] i posłużą do badań naukowych, planowania przestrzennego, w gospodarce leśnej oraz planowania zabiegów pielęgnacyjnych drzewostanów”.

Kolejna duża rzeka, tym razem Bodva we wschodniej Słowacji i na północy Węgier, stała się obszarem zainteresowania doc. dr inż. Martiny Zeleňákovej, dr inż. Lenki Zvijákovej i inż. Lenki Gaňovej z Katedry Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Technicznego w Koszycach. Pierwsza z wymienionych współautorek, pełniąca funkcję kierownika katedry, referując Ocenę potencjalnych szkód ekologicznych w wyniku powodzi w dorzeczu Bodvy, stwierdziła w opisie tej zlewni, że: „wzdłuż drogi wodnej znajdują się łąki, bagna oraz lasy olchowe, które niegdyś zajmowały spore obszary, ale wskutek wylesiania i obejmowania dolin rzecznych uprawą rolną, większość z nich zanikła lub pozostała jedynie tuż nad korytami cieków wodnych. Wydobycie węgla i rud żelaza dawniej było prowadzone w dorzeczu, obecnie działalność górnicza poza kopalnictwem gipsu nie istnieje. Zatem blisko rzeki nie ma dużych zakładów przemysłowych”. Autorka scharakteryzowała powodzie, występujące na Bodwie i przyznała, że „na omawianym terenie południowo-wschodniej Słowacji środki zaradcze obejmują utworzenie efektywnej ochrony przeciwpowodziowej w zakresie przyrodniczym, społecznym i technicznym. Potwierdzeniem tego jest zasada uwzględniania prewencji i samej ochrony w planowaniu przestrzennym w celu wykluczenia lub zminimalizowania zniszczeń w wyniku powodzi”.

Ściśle związana z tą problematyką okazała się prezentacja Przeciwpowodziowych rozwiązań technicznych w ochronie walorów przyrodniczych i turystycznych północnowschodniej Słowacji. Scharakteryzowała je dr inż. Vlasta Ondrejka Harbuľáková – sekretarz Instytutu Inżynierii Środowiska, występując również w imieniu bkł. Jakuba Lončíka i doc. dr inż. Martiny Zeleňákovej. Zdefiniowała pojęcie ochrony przeciwpowodziowej i opisała skrótowo trzy grupy rozwiązań przeciwpowodziowych: organizacyjne, przyrodnicze i techniczne, po czym zajęła się charakterystyką wymienionych w ostatniej kolejności. Opisała przede wszystkim podłużne i poprzeczne obiekty przy ciekach wodnych, np. poprzez zabezpieczenie dna lub brzegów, progi i stopnie wodne, mury oporowe, śluzy, plecione płotki wierzbowe, wały przeciwpowodziowe, suche poldery itp.). Swój wywód poparła przykładami zabezpieczenia pięciu cieków.

 

Sesja trzecia

Trzecią w pierwszym dniu konferencji sesję otworzył dr hab., prof. UR Zygmunt Wnuk, koncentrując dyskusję wokół tematu Środowisko a działalność człowieka. Zaplanowany jako pierwszy referat asystenta w Katedrze Ekologii Stosowanej KUL mgr. Krzysztofa Wojciechowskiego o Profesorze Józefie Paczoskim ― badaczu i obrońcy przyrody Polski i Ukrainy. W 150-lecie urodzin nie został wygłoszony z powodu absencji autora.

Natomiast wiceprzewodniczący Narodowej Rady Ekologicznej, burmistrz miasta Sanoka dr Wojciech Blecharczyk zareklamował Walory przyrodnicze karpackiej części dorzecza Sanu. Wymienił i skrótowo opisał m.in. obszarowe formy ochrony przyrody w górnym biegu rzeki i jej dopływach, nawiązując do Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery „Karpaty Wschodnie”, a także do kilku obszarów Natura 2000. Posłużył się przykładem takiej formy ochrony przyrody w pobliżu Sanoka, w Bykowcach (obszar „Sanisko”). Wspomniał o koncepcji utworzenia geoparku karpackiej części dorzecza Sanu oraz o edukacji proekologicznej, prowadzonej w uczelniach, placówkach oświaty, instytucjach kultury, środowiskach lokalnych, organizacjach pozarządowych. Ukazał ciekawą waloryzację przyrodniczą omawianego terenu, w której największą ilość punktów zdobyły nie najwyższe partie polskich Bieszczadów, lecz tereny gmin Baligród, Czarna, Komańcza, Olszanica, Solina i Ustrzyki Dolne.

Opis Walorów przyrodniczych śródleśnych mokradeł Puszczy Solskiej stał się meritum wystąpienia adiunkt w Zakładzie Botaniki i Mykologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie dr Hanny Wójciak, prezentującej wyniki badań czteroosobowego zespołu, który tworzyły oprócz niej koleżanki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie: dr hab. prof. nadzw. UP Danuta Urban (z Pracowni Przyrodniczych Podstaw Leśnictwa), dr hab. Elżbieta Rutkowska (z Pracowni Rekreacji) i mgr Ewelina Tokarz. Prezentująca temat zdefiniowała mokradła i określiła ich rolę w ekosystemach leśnych, w obiegu wody, w oczyszczaniu wód, w ochronie różnorodności biologicznej i w bilansie pierwiastków. Zilustrowała swój referat fotografiami z rezerwatów „Nowiny” i „Obary”.

Dostępność szlaków turystycznych Roztocza dla osób niepełnosprawnych poddał analizie zespół z Lublina: dr hab. Elżbieta Rutkowska, dr Hanna Wójciak i dr hab. prof. nadzw. UP Danuta Urban. Pierwsza z wymienionych pań, w imieniu współautorek podkreśliła zasadniczy cel swojego wystąpienia, mówiąc: „W polityce antydyskryminacyjnej wobec osób niepełnosprawnych priorytetem jest budowanie środowiska bez barier. Zagospodarowanie turystyczne powinno ten priorytet uwzględniać. Problemem jest jednak zakres dopuszczalnej ingerencji w środowisko przyrodnicze. Wyniki obserwacji mają na celu zwrócenie uwagi organizatorów szlaków turystycznych na szczególne potrzeby niepełnosprawnych turystów, ale też konieczność ochrony przyrody, wynikającą z jej powszechnej dostępności”. Badania zostały przeprowadzone metodą obserwacji bezpośredniej w Józefowie, Krasnobrodzie, Nowinach, Suścu i Zwierzyńcu w sezonie turystycznym 2014 r.

Aspekty dobrostanu fizycznego, umysłowego, społecznego i duchowego zostały także przybliżone w kolejnym materiale, tzn. wygłoszonym przez dr Teresę Miturę referacie pt. Walory przyrodnicze i kulturowe jako wzmocnienie potencjału turystyki zdrowotnej w gminie Rymanów. Kierownik Zakładu Geografii rzeszowskiej uczelni wspomniała, że: „Gmina Rymanów posiada dobrze wykształconą infrastrukturę turystyczną. Bogata baza noclegowa oraz gastronomiczna przystosowana jest do potrzeb każdego turysty. Bogata jest również sieć ścieżek i szlaków turystycznych, przebiegających głównie przez Rymanów-Zdrój, jednakże łączących atrakcyjne turystycznie miejsca na terenie całej gminy. W tej ofercie znajdują się szlaki piesze, rowerowe, nordic walking oraz narciarskie biegowe. Na terenie gminy utworzone zostało ekomuzeum, dające możliwość obcowania z przyrodą i bogatą kulturą regionu. Współcześnie pozostałe ślady kultur i religii dawnych mieszkańców tych terenów, cenne obiekty dziedzictwa kulturowego oraz atrakcje przyrodnicze w równym stopniu, jak walory lecznicze mogą przyczynić się do wzrostu konkurencyjności gminy na rynku turystycznym”.

Tuż przed przerwą w trakcie trzeciej sesji zostały zaprezentowane po polsku przez doc. dr. Wiktora Seńkiwa trzy krótkie referaty ukraińskie, przewidziane w programie do wcześniejszego wygłoszenia. Dzięki przybyciu gości z Drohobyckiego Państwowego Uniwersytetu Pedagogicznego w Drohobyczu było to możliwe w godzinach popołudniowych we wtorek. W opracowaniu mgr Iryny Bryndzi z Katedry Ekologii i Geografii o Analizie stanu jakości wody pitnej w studniach na obszarach miejskich Podkarpacia ukraińskiego zastępujący autorkę docent zwrócił uwagę na to, że „jednym z najbardziej niebezpiecznych elementów zanieczyszczenia wód powierzchniowych i podziemnych są metale ciężkie. Nie poddają się one rozkładowi jak substancje organiczne, a występują w ekosystemach wodnych w różnych formach. Ich związki chemiczne w znacznej mierze wpływają na jakość środowiska wodnego i funkcjonowanie ekosystemów wodnych. Akumulacja metali ciężkich w zbiornikach wodnych w znacznej mierze zależy od struktury geologicznej regionu, typu akwenu jego systemu wodnego, właściwości fizyczno-chemicznych i produktywności ekologicznej ekosystemu. Na proces akumulacji biologicznej wpływa także zdolność reakcji formy metalu pod względem składników biologicznych środowiska wodnego i występowanie innych metali”.

Następnie doc. dr Wiktor Seńkiw z tej samej katedry przedstawił własny temat o Ocenie perspektyw wykorzystania obszarów technologicznie zdegradowanych w drohobyckiej aglomeracji miejskiej. Powołując się na przykłady różnych projektów utworzenia parku geologicznego w Borysławiu, gdzie wydobywano ozokeryt, czy w Jaworowie, gdzie pozyskiwano siarkę, stwierdził, że „na terenach zdegradowanych technologicznie w drohobyckiej aglomeracji miejskiej wytworzono specyficzne warunki gruntowe, sprzyjające występowaniu gatunków nietypowych dla tego regionu, a nawet zapisanych w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Dlatego zachodzi potrzeba rekultywacji gospodarczej i leśnej tych terenów”. Autor zgłosił pomysł hodowli roślin energetycznych, zwłaszcza wierzby energetycznej, co już na poletkach doświadczalnych było testowane przez naukowców z jego katedry.

Potem wystąpił ponownie w zastępstwie nieobecnych autorów referatu. Opisał w nim Rośliny lekarskie Podkarpacia ukraińskiego i ich wykorzystanie w medycynie, tj. materiał koleżanek ― wykł. Marii Matys z Katedry Anatomii, Fizjologii i Balneologii oraz wykł. Ljudmiły Słobodjan z Katedry Ekologii i Geografii. Zacytował opinię autorek: „Badania naukowców pozwalają stwierdzić, że terytorium ukraińskiego Podkarpacia, a w szczególności rejony górskie i podgórskie, stanowią prawdziwą aptekę przyrody. Rośnie tam bowiem wielka liczba znanych na Ukrainie roślin lekarskich. Najczęściej wykorzystywanymi z nich są: brzoza brodawkowata, cykoria podróżnik, dziurawiec zwyczajny, macierzanka piaskowa, miodunka lekarska, pierwiosnek lekarski, wrzos pospolity i inne. Często w celach leczniczych i profilaktycznych stosuje się nie tylko pojedyncze rośliny, lecz ich mieszanki”.

Drugą część trzeciej sesji poprowadziła dr hab. Elżbieta Rutkowska, a pierwszą prezentacją tej odsłony był referat dr. hab., prof. KUL Ihora Kozaka, mgr Hanny Kozak, mgr. Piotra Kociuby oraz mgr. Igora Semki pt. Analiza dynamiki wsi w krajobrazie sanocko-turczańskim. Temat przedstawił tym razem szef tego zespołu, bazując na międzywojennych i aktualnych mapach Gór Sanocko-Turczańskich. Stwierdził, że „obecny wygląd wsi w tym mezoregionie w znacznym stopniu jest skutkiem zmian zaszłych na tych terenach po drugiej wojnie światowej. W pracy badawczej poszukujemy dokładnych przyczyn i skutków tego zjawiska. Przemiany struktury tego terenu wiążą się ściśle ze zmianami struktury ludności. W wyniku przeprowadzonych analiz ustalono zmniejszenie zabudowy z czasów sprzed drugiej wojny światowej do 2013 r. Analiza zmian w modelu Fragstats pokazała zmniejszenie ilości wsi i powierzchni zabudowy, np. dla badanego mezoregionu aktualna liczba płatów zabudowy zmniejszyła się 1,8 razy w porównaniu z 1936 r. W pracy wykazano związek pomiędzy zmniejszeniem się liczby ludności zamieszkującej te tereny a zwiększeniem się ilości lasów. Sytuacja ta jest unikatowa w skali kraju. W pracy wykazano prawie 50-procentowy wzrost powierzchni terenów leśnych przy jednoczesnym zmniejszeniu powierzchni zabudowy o prawie 60%”.

Podobny problem zarysował ten sam mówca w kolejnym wystąpieniu, które ukazało Zanikające dawne cerkwie w krajobrazie sakralnym powiatu lubaczowskiego jako dziedzictwo kulturowe pogranicza polsko-ukraińskiego. Przygotowany wspólnie z mgr Hanną Kozak i mgr. Piotrem Kociubą materiał wykazał, że „zanikające cerkwie stanowią 61% wszystkich cerkwi powiatu. Wszystkich jest 38, a wśród nich 23 zanika. Pozostałych 15 jest w stanie dobrym, wśród nich znajduje się 12 cerkwi służących jako kościoły rzymskokatolickie, 2 cerkwie to świątynie greckokatolickie i 1 cerkiew (w Radrużu) to muzeum. Każda z cerkwi na badanym terenie jest niepowtarzalna i wykazuje różnorodność architektury cerkwi ukraińskiej, wpisującej się w krajobraz sakralny pogranicza polsko-ukraińskiego. Badania wykazały, że wymienione cerkwie potrzebują odnowienia, a krajobraz sakralny wokół niektórych z nich zmniejsza się i traci swoje znaczenie pierwotne”.

Inne materialne świadectwo przeszłości i współczesności zaprezentował doc. dr Stanisław Rymar – prorektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Krośnie w zagadnieniu Studnie geologia, radiestezja, wykonawstwo, użytkowanie, architektura. Wprowadził słuchaczy „w tematykę zużycia wody, jej czystości, a także określonych skutków społecznych z tym związanych, szczególnie w okresie międzywojennym w odniesieniu do wybranych regionów Polski”. Natomiast w części geologicznej przybliżył „tematykę związaną z aktualnymi badaniami hydrologicznymi, określającymi potencjalne zasoby zbiorników wód podziemnych w Karpatach wschodnich. Tematykę lokalizacji studni powiązano z nowoczesnymi metodami geofizycznych badań elektrooporowych, prowadzonych przy użyciu specjalistycznej aparatury przez Instytut Politechniczny PWSZ w Krośnie. Nawiązano także do zagadnień radiestezji przy poszukiwaniu wody. W części technicznej omówiono rodzaje studni kopanych oraz wierconych, sposoby i techniki wykonania ocembrowania oraz orurowania studni. Zostały podane podstawowe uwarunkowania związane z eksploatacją studni wierconych”. Autor dokonał ponadto przeglądu studni jako obiektów małej architektury w krajobrazie Euroregionu Karpackiego.

Uzupełnienie tegoż tematu stanowił referat dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 – Technikum Geologicznego w Krośnie mgr Joanny Kubit, która ukazała Motyw studni w literaturze i poezji. Ten, humanistyczny w swojej wymowie, materiał przypomniał, że „źródła motywu znajdują się w Biblii i mitologii starożytnych Greków. Woda uznawana jest za genezę wszelkiego bytu, podstawę egzystencji. Starożytni wierzyli, że pełni funkcję katharsis (oczyszczającą). Woda podobnie jak i inne żywioły jest traktowana ambiwalentnie; daje życie, oczyszcza, ale może być destrukcyjna, groźna”. Autorka uwypukliła obydwa aspekty w tekstach literackich, przysłowiach, przyśpiewkach ludowych, w wieloznaczności symbolu wody i znaczeniach etymologicznych. Sporo miejsca poświęciła analizie obrazów, a na koniec odniosła się do studni chłopskich i przedmiotów służących do czerpania i przechowywania wody.

Nauczycielka przedmiotów zawodowych w tej placówce oświatowej inż. Dorota Rohan podjęła także interdyscyplinarne zagadnienie, a mianowicie Kamień dokument przeszłości i współczesności w krajobrazie Brzozowa i okolic. Potraktowała tytułowy przedmiot „jako swoisty dokument, pozwalający na analizę czasu przeszłego, od czasów biblijnych do współczesności. W pierwszej części omówiono historyczną rolę kamienia w szerszym ujęciu kulturotwórczym (m.in. w architekturze), przybliżono pewne pojęcia kamieniarsko-architek-toniczne, tj. mur, typy murów, portal, kolumna, detal architektoniczny. Poprzez ujęcia fotograficzne starano się je powiązać z Podkarpaciem i okolicą Brzozowa. Dalsza część została odniesiona do złóż surowców skalnych w obrębie Podkarpacia jako potencjalnego źródła rozwoju gospodarczego”. Autorka podsumowała wystąpienie rozważaniem o znaczeniu kamienia w zakresie pozyskiwania i produkcji materiałów i wyrobów z kamienia naturalnego.

Kierownik Zakładu Inżynierii Środowiska w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Krośnie dr inż. Bernadeta Rajchel ukazała natomiast Zastosowanie metody georadarowej w geologii i górnictwie. Określiła ją jako sposób, pozwalający „poznać budowę warstw przypowierzchniowych, w szczególności określić profil litologiczny utworów, wyznaczyć granicę między skałą macierzystą a nadkładem. Dobre wyniki uzyskuje się przy badaniu wkładek rumoszu skalnego w utworach ilastych, warstwowania piasków i żwirów, w skałach różniących się własnościami fizycznymi, np. piaski i gliny czy wapienie i nadkład czwartorzędowy. Gorsze wyniki dają pomiary przy domieszkach materiałów ilastych czy w obecności słonej wody, które powodują tłumienie fali elektromagnetycznej, czyli mniejszy zasięg głębokościowy metody”. Głosząca referat potwierdziła, że georadar jest cennym narzędziem zarówno w geofizyce otworowej (głównie do określenia budowy złoża, lokalizacji stref uskokowych, spękań górotworu i pustek, a także do sądowań w chodnikach kopalnianych), jak i w górnictwie odkrywkowym (np. przy wydobywaniu pokładów gipsu, identyfikacji osadów w zbiornikach poflotacyjnych i badaniu obwałowań tych zbiorników).

Dwa ostatnie referaty trzeciej sesji zostały przygotowane przez zespół studentów Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie pod kierunkiem dr. hab. Krzysztofa Jóźwiakowskiego z Katedry Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji: Patrycję Bondyrę, Agnieszkę Dyczko, Paulę Fłakowską, Michała Imbierowicza i Agatę Pieńko, których wspomagała inż. Aleksandra Steszuk –studentka inżynierii środowiska w Politechnice Lubelskiej. Młodzi członkowie Międzywydziałowego Studenckiego Koła Naukowego Gospodarki Wodno-Ściekowej zaprezentowali najpierw Zmianę stanu gospodarki wodno-ściekowej w Polsce w latach 1990―2012. Rozważania natury ogólnej ukazały spostrzeżenie: „z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w latach 1990―2012 w Polsce nastąpił niemal trzykrotny wzrost długości sieci wodociągowej ― z 93,2 tys. km w 1990 r. do 283,1 tys. km w 2012 r. W 2012 r. z sieci wodociągowej korzystało ogółem 87,9% mieszkańców Polski, odpowiednio – 95,4% w miastach i 76,2% na wsi. Wraz ze wzrostem długości sieci wodociągowej odnotowano intensywny rozwój sieci kanalizacyjnej, szczególnie na terenach wiejskich. Całkowita długość sieci kanalizacyjnej na wsi w Polsce w 1990 r. wynosiła zaledwie 3078 km, natomiast w 2012 r. – 69 785 km. Z najnowszych danych GUS wynika, że w 2012 r. z kanalizacji korzystało 87% mieszkańców miast oraz 29,4% ludności wsi. Od 1990 do 2012 r. odnotowano również wzrost ilości zbiorowych oczyszczalni ścieków. W miastach od 1995 do 2012 r. odnotowano wzrost ilości zbiorowych oczyszczalni z 775 do 783 sztuk. W 2012 r. ścieki do oczyszczalni z miast były odprowadzane od 91,7% mieszkańców. W 1990 r. ludność wiejska była obsługiwana zaledwie przez 19 oczyszczalni zbiorczych, zaś w 2012 r. – już przez 2408 obiektów tego typu, do których odprowadzano ścieki od 33,1% mieszkańców wsi. W 1996 r. zarejestrowano 469 oczyszczalni przydomowych, zaś w 2012 r. – 126 164 systemów tego typu”.

Drugi temat, przekazany uczestnikom konferencji, miał bardziej jednostkowy charakter, ponieważ skoncentrował się na Projekcie ścieżki ekologicznej przy hydrofitowej oczyszczalni ścieków w Roztoczańskim Parku Narodowym. Ta planowana do realizacji inwestycja została nakreślona jako jeden z ciekawszych pomysłów do wykorzystania w edukacji proekologicznej Roztocza, i to zarówno skierowanym do mieszkańców województwa lubelskiego, jak i przybyszów z całej Polski. Autorzy zaproponowali potencjalnym zwiedzającym „upowszechnienie wiedzy na temat możliwości zastosowania przydomowych hydrofitowych oczyszczalni ścieków. W skład ścieżki edukacyjnej będą wchodziły następujące elementy: 1) osadnik wstępny, którego zadaniem będzie mechaniczne oczyszczanie ścieków; 2) ogniwo fotowoltaiczne, którego zadaniem będzie zasilanie pompy dozującej ścieki do hybrydowej oczyszczalni hydrofitowej; 3) trzy złoża hydrofitowe (gruntowo-roślinne) z manną mielec, trzciną pospolitą i wierzbą wiciową, których zadaniem będzie biologiczne oczyszczanie ścieków; 4) P-filtr, wypełniony naturalną skałą wapienną, którego zadaniem będzie chemiczne usuwanie fosforu; 5) oczko wodne, które będzie odbiornikiem ścieków oczyszczonych, odpływających z hybrydowej oczyszczalni hydrofitowej. Cały system będzie oznakowany odpowiednimi tablicami, na których zostaną przedstawione schematy technologiczne i opisane procesy wykorzystywane do oczyszczania ścieków. Obiekt zostanie dopasowany do potrzeb zwiedzających poprzez instalację odpowiednich tarasów widokowych oraz ścieżek. Dodatkowo planuje się wykonanie symulacji komputerowych obrazujących poszczególne etapy oczyszczania ścieków”.

Sesja czwarta

Problemy techniczne podczas głoszenia referatu o ścieżce po oczyszczalni w Roztoczańskim Parku Narodowym spowodowały, że wirtualny spacer po planowanym obiekcie został zafundowany uczestnikom konferencji na początku czwartej sesji, którą poprowadził szef zespołu zdolnych studentów z Lublina ― dr hab. inż. Krzysztof Jóźwiakowski. Ta część obrad została poświęcona przede wszystkim Znaczeniu fauny w przyrodzie Podkarpacia. Otworzył ten blok tematyczny referat dr Iwony Mróz o Wpływie bobra europejskiego na różnorodność drobnych ssaków w Bieszczadzkim i Magurskim parkach narodowych. Adiunkt w Katedrze Ekologii Stosowanej KUL wyjaśniła, że „jedną z grup zwierząt, dla których zmiany w siedliskach powodowane przez bobry mogą mieć znaczenie, są drobne ssaki – gryzonie i ssaki owadożerne. Aby sprawdzić, czy zmiany te wpływają na skład gatunkowy zgrupowania drobnych ssaków oraz różnorodność gatunkową tych zwierząt, na terenie Bieszczadzkiego i Magurskiego parków narodowych wyznaczono trzy stanowiska bobrowe, znajdujące się w różnych siedliskach – łąkowym, leśnym i w zadrzewieniach nadpotokowych. Dla każdego bobrowiska wyznaczono stanowisko kontrolne, którym był odcinek potoku o zbliżonych warunkach siedliskowych, nieużytkowany przez bobry. Na każdym stanowisku bobrowym i odpowiadającym mu stanowisku kontrolnym ustawiono taką samą liczbę pułapek żywołownych zawierających przynętę. Pułapki stały w linii, w odległości co 15 m, wzdłuż brzegu stawu bobrowego lub kontrolnego odcinka potoku i były kontrolowane przez 4 doby, w trzech kolejnych latach. W ten sposób uzyskano 2540 pułapkodni odłowów. U złowionych zwierząt oznaczano gatunek, określano płeć i masę ciała oraz znakowano przez wycięcie niewielkiego fragmentu futra w celu odróżnienia osobników już złowionych. Porównując stanowiska bobrowe i odpowiadające im stanowiska kontrolne, nie stwierdzono istotnych różnic w składzie gatunkowym i różnorodności gatunkowej drobnych ssaków. Zatem w górskich warunkach obecność siedlisk przekształconych przez bobry prawdopodobnie nie wpływa znacząco na zgrupowanie drobnych ssaków, występujących w tych siedliskach”.

Tę samą katedrę reprezentowali kolejni autorzy: adiunkci dr Daniel Klich i dr Rafał Łopucki oraz samodzielna referentka techniczna mgr Sylwia Gielarek. Pierwszy z wymienionych zaprezentował w imieniu całego zespołu problematykę Farm wiatrowych na Podkarpaciu i ich możliwy wpływ na zwierzęta naziemne. Za obiekt badań młodzi naukowcy obrali farmy w Łękach Dukielskich (5 turbin wiatrowych), Rymanowie (13 turbin) i Bukowsku (9 turbin). „Analiza polegała na tropieniach zimowych na transektach skierowanych od wiatraków na zewnątrz farmy wiatrowej do maksymalnej odległości 1200 m oraz między turbinami (wewnątrz farmy). Liczenia tropów prowadzono na drugi dzień po opadach śniegu. Każdy napotkany ślad na transekcie rejestrowano z uwzględnieniem gatunku, a współrzędne geograficzne zapisywano w urządzeniach GPS. Łącznie na trzech farmach wykonano 40 transektów o łącznej długości ponad 31 km. Następnie za pomocą programu ArcGis utworzono punktowe warstwy shape, które odniesiono do dwunastu 100-metrowych stref odległości od wiatraków. Łącznie stwierdzono ślady 13 gatunków zwierząt, spośród których dominowało 5: lis, pies domowy, sarna, bażant oraz zając szarak. Analiza liczebności tropów poszczególnych gatunków w 100-metrowych strefach odległości od turbin wykazała ich zróżnicowaną reakcję na nowy element krajobrazu. Lis nie przejawiał wyraźnego zróżnicowania obecności w zależności od turbin wiatrowych. Zając szarak oraz sarna unikały bliskości wiatraków, co wyraźnie zaznaczyło się u sarny do strefy 500 m. Liczebność tropów bażanta istotnie zmniejszała się wraz z odległością od wiatraków. Tropy pozostałych gatunków wystąpiły w zbyt niewielkiej liczbie, aby można było dokonać porównania. Na podstawie otrzymanych rezultatów wywnioskowano, że praca turbin wiatrowych może wpływać na frekwencję występowania wybranych gatunków naziemnej fauny”.

Reprezentująca Katedry Ekologii i Geografii uniwersytetu w Drohobyczu doc. dr Nadija Stecuła, występując także w imieniu nieobecnej współautorki ― mgr Oksany Wesełowśkiej, scharakteryzowała Gatunki alochtoniczne w składzie lokalnej teriofauny. Skonstatowała m.in., że: „negatywne procesy, zachodzące w lokalnej faunie, wiążą się z problemem zanikania gatunków rodzimych wskutek degradacji kompleksów przyrodniczych. Dlatego nie mniej istotne staje się pojawienie się nowych gatunków”. Ukazała szlaki przenikania gatunków do składu miejscowej fauny m.in. poprzez introdukcję (daniel, jeleń wschodni, jenot, królik europejski, norka amerykańska, nutria błotna, piżmak amerykański), reintrodukcję (żubr) oraz inwazję (kuna domowa, mroczek późny, mysz domowa, szczur wędrowny i wiewiórka pospolita karpacka). Zaznaczyła, że teriofauna karpacka obejmuje 17 spośród 31 gatunków napływowych odnotowanych na Ukrainie, a większość gatunków obcych napłynęła na ten teren w XX w. Jednocześnie podkreśliła, że w Karpatach ukraińskich znajduje się najmniej osobników alochtonicznych w porównaniu z innymi ukraińskimi mezoregionami.

Ostatni referat we wtorkowym maratonie trzydziestu wystąpień, początkowo zaplanowany na środę, wygłosiła samodzielna referentka techniczna w Katedrze Botaniki i Hydrobiologii KUL mgr Agnieszka Artemiuk. Obszarem jej zainteresowań, zgłębianym wraz z dr. Rafałem Łopuckim, stał się Rezerwat przyrody w mieście. Mówczyni ujęta to zagadnienie w kontekście Wiedzy o rezerwacie oraz jego znaczenia dla mieszkańców miasta, stwierdzając, że „z punktu widzenia mieszkańców miast do najważniejszych funkcji terenów zielonych zaliczyć można wpływ na miejski mikroklimat (tempera-turę, wilgotność powietrza), funkcję estetyczną, rekreacyjną i edukacyjną (zapewnienie mieszkańcom kontaktu z przyrodą). Mniej znanym faktem jest to, że tereny zielone w mieście służyć mogą również ochronie przyrody i bioróżnorodności. Na terenie miasta mogą występować rzadkie gatunki flory i fauny, jak również ich unikatowe zbiorowiska. Takie cenne przyrodniczo miejsca pomimo lokalizacji na terenie zurbanizowanym mogą być obejmowane różnymi formami ochrony przyrody, np. w miastach o liczbie ludności powyżej 40 tys. mieszkańców występuje obecnie 65 rezerwatów. Stanowią one zwykle ważny element miejskiego systemu terenów zielonych i ważną ostoję miejskiej bioróżnorodności”. Współautorka zilustrowała swój wywód przedstawieniem wyników ankietowania ludności miejskiej na temat wiedzy o rezerwatach przyrody w Rzeszowie – „Lisia Góra” i Lublinie – „Stasin”.

Sesja piąta

Drugi dzień obrad objął zaledwie 11 referatów, przy czym z powodu nieobecności autorów nie wygłoszono pięciu. Sytuacja ta zaistniała przede wszystkim w piątej sesji, moderowanej przez prof. dr. hab. inż. Jana Krupę, gdyż uczestnicy nie usłyszeli czterech zaplanowanych wystąpień ukraińskich, koncentrujących się na gatunkach: rącznika pospolitego, jałowca pospolitego i rzepaku jarego oraz rodziny kapustowatych. Niemniej audytorium mogło w tym bloku tematycznym, poświęconym Florze w Karpatach ― biologii, chemii i ekologii, wysłuchać sześciu innych referatów.

Pierwszym z nich była refleksja o Życiu na pograniczu: biologii i ekologii populacji górskiego gatunku starca kędzierzawego Senecio rivularis (Waldst. & Kit.) DC. na niżu. Materiał, zaprezentowany przez kierownika Zakładu Ekologii UMCS prof. zw. dr hab. Bożennę Czarnecką, dotyczył wprawdzie gatunku występującego w dolinie rzeki Świerszcz na Roztoczu, ale stanowiącego górski element we florze niżu. Autorka stwierdziła, że „w latach 1987―2012 nastąpił niemal trzykrotny wzrost areału zajmowanego przez populację starca w Roztoczańskim Parku Narodowym przy jednoczesnych zmianach organizacji przestrzennej populacji. Struktura wielkości osobników najczęściej odbiegała od rozkładu normalnego. Proste miary statystyczne stosowane w długiej skali czasowej dobrze charakteryzują dynamikę struktury wielkości osobników, odzwierciedlają nasilenie konkurencji wewnątrzgatunkowej i międzygatunkowej oraz wskazują na zmiany warunków abiotycznych w areale populacji”. Ponadto lubelska ekolog zwróciła uwagę „na dyspersję z udziałem wody jako uzupełniający lub alternatywny sposób migracji diaspor gatunku, a także na rolę cieków jako korytarzy ekologicznych oraz wpływ zabiegów hydrotechnicznych na tworzenie i dynamikę metapopulacji starca kędzierzawego. Szczególną rolę przypisano istnieniu bramy wodnej, w której zachodzi zjawisko kaptażu, które polega na tym, że obszar źródliskowy Szum jako rzeki o większych spadkach (przełom przez strefę krawędziową Roztocza) przesuwa się w stronę cieku Świerszcz, co powoduje zwiększony spływ wód w kierunku południowym”.

Tuż po prezentacji referatu i odpowiedziach na pytania autorka podzieliła się z obecnymi, jak zawsze ciepłą i wzruszającą, refleksją, mówiąc: „stało się już tradycją, że zwykle podsumowywałam tę konferencję. Dzisiaj nie mogę jej podsumować, ale nie mogłabym się z Państwem rozstać bez pożegnania, zwłaszcza, że to szczególna ― piętnasta konferencja, a moja siódma; nie wiem, czy szczęśliwa siódemka? Chciałam zamiast podsumowania i pożegnania pozostawić Państwu pewne przesłanie, które wiąże się m.in. z tematem mojego referatu o życiu na pograniczu. We wcześniejszych latach posiłkowałam się słowami ks. prof. Józefa Tischnera. Tym razem także chciałam się do niego odwołać. Powiedział, że ― żyjąc na granicy […], można być człowiekiem ciasnym, ale można też bardzo się rozszerzyć, bardzo poszerzyć swoje horyzonty. Ja chciałam zaapelować do Państwa, aby pozostać przy tej otwartości, poszerzaniu horyzontów. Także chciałam podziękować za możliwość przewodniczenia dotychczasowym konferencjom, za możliwość poszerzania horyzontów. One bardzo wiele mi dały. Przede wszystkim poznałam bardzo interesujących ludzi. Wszystkich Państwa i każdego z osobna zachowuję w mojej życzliwej pamięci. Skoro rozpoczęłam tę wypowiedź profesorem J. Tischnerem, także nim skończę. Powiedział on także, iż człowiek jest tym, ku czemu dąży sercem, człowiek już nie jest tym, od czego odrywa się jego stopa… ale zanim moja stopa oderwie się od tej życzliwej, gościnnej ziemi brzozowskiej, proszę pozwolić mi złożyć najserdeczniejsze podziękowania za te wszystkie lata organizatorom tej konferencji […], wszystkim Państwu najserdeczniej dziękuję, Gospodarzom tego ośrodka. Zawsze na wieść o mieście na górce, czyli o Brzozowie bardzo żywo bije i będzie biło moje serce”.

Po tych wspaniałych słowach i życzeniach pomyślnych obrad, a także podziękowaniach ze strony organizatorów, audytorium powróciło do realizacji programu sesji. Ekologiczne podstawy zwiększenia produktywności białka roślinnego stanowiły obiekt zainteresowań kierownika Katedry Ekologii i Geografii uniwersytetu w Drohobyczu prof. dr. hab. Andrija Dziubajły, który przedstawił to zagadnienie w imieniu współautorów ― doc. dr. Wiktora Seńkiwa i Marii Dziubajło. Przedstawił badania, bazujące na stwierdzeniu, że „ważna rola w zwiększeniu wykorzystania białka roślinnego na ukraińskim Podkarpaciu i zachodnim Leśno-Stepie przypada uprawom roślin bobowatych, zgodnie z ogólnorozwojowymi tendencjami w ukraińskim rolnictwie w celu uzyskania maksymalnego urodzaju. Zatem opracowanie nowych modeli energooszczędnych i czystych ekologicznie technologii z wykorzystaniem inokulacji nasion i wzmocnienia zasiewów stymulatorami wzrostu roślin w gruntowych i klimatycznych warunkach nadmiernej wilgotności odgrywa ważną rolę w gospodarce krajowej i wymaga odpowiedniego przygotowania naukowego”. Szef zespołu badawczego przedstawił drobiazgowe dane dotyczące szczepienia nasion siewnych bakteriami z grupy Rhizobium, które powodują powstanie brodawek na korzeniach roślin motylkowych i pobudzają komórki do szybkiego wzrostu.

Florę roślin naczyniowych wzgórza Kamieniec na Pogórzu Dynowskim opisał mgr Tomasz Wójcik z Katedry Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wspólnie z kierownikiem Zakładu Ekologii i Ochrony Przyrody tej uczelni dr Marią Ziają podjął ciekawy, jednostkowy efekt badań z ubiegłego i bieżącego roku, przy czym ― jak wspomniał ― odnotowano „występujące tu gatunki roślin kilka razy w ciągu sezonu wegetacyjnego. Szczególną uwagę zwracano na taksony rzadkie, chronione i interesujące z geobotanicznego punktu widzenia. Flora omawianego terenu różni się od otaczających ją pasm górskich, gdyż odznacza się dużym udziałem gatunków kserotermicznych. Zasiedlają one odlesione zbocza, ostańce oraz stare mury. Liczny udział mają również gatunki siedlisk naskalnych ― takie, jak: zanokcica skalna i murowa, paprotka zwyczajna. Do roślin rzadkich w skali regionu należą m.in.: szałwia okręgowa, gęsiówka szorstkowłosista, pieprzyca gęsto kwiatowa, pięciornik wyprostowany. Na szczególną uwagę zasługują gatunki nienotowane dotychczas z tej części Karpat ― takie, jak przetacznik pagórkowy oraz podejźrzon księżycowy”.

Po raz kolejny zastępujący nieobecnych kolegów doc. dr Wiktor Seńkiw omówił tym razem Ekosystemowe rozwiązania w kształtowaniu ochrony przyrody miasta Borysław ― zagadnienie opracowane przez doc. dr. Myrona Cajtlera i Natalię Baranjak. Ukazał definicje rozwiązań ekosystemowych według dokumentów ogólnoświatowych, m.in. V Konferencji Stron w ramach Konwencji o Bioróżnorodności Bioologicznej w Nairobi w 2000 r., a także rozwój koncepcji rozwiązań ekosystemowych od lat 20. ubiegłego wieku po współczesność. Stwierdził, że „prawo Ukrainy zobowiązuje wdrożyć do 2020 r. rozwiązania ekosystemowe w działaniach na rzecz ochrony przyrody”. Ukazał powiązania pomiędzy hierarchią ekosystemów a terytorialnym i socjalnym podziałem wspólnot społecznych, a także łączących je mechanizmów harmonizacji. Odniósł je do planów zagospodarowania przestrzennego zieleni miejskiej pomiędzy Borysławiem a Schodnicą, wspominając o pomyśle przyrodniczego odnowienia fitocenozy dzięki gatunkom wskaźnikowym na terenie okolicznych wyeksploatowanych złóż naftowych. Przyznał, że jest to obszar niestabilny, a jego właściwości strukturalne i funkcjonalne nie odpowiadają przyrodzie.

Także Karpat dotyczył kolejny temat: Prognozowanie dynamiki drzewostanów bukowych w warunkach zmian klimatu w Bieszczadach polskich i Beskidach ukraińskich. Materiał został opracowany na podstawie badań w dwóch bieszczadzkich lennictwach na dwóch brzegach granicznej rzeki San przez pracowników naukowych KUL – dr. hab., prof. KUL Ihora Kozaka i mgr. Piotra Kociubę oraz Przykarpackiego Uniwersytetu Narodowego w Iwano-Frankiwsku: prof. dr. hab. Wasyla Parpana, doc. dr hab. Jurija Szparyka i dr. Tarasa Parpana. Referujący prof. Ihor Kozak zaznaczył, że „po drugiej wojnie światowej drzewostany po polskiej stronie granicy były mniej wykorzystywane z przyczyn wysiedlenia ludności, natomiast po ukraińskiej stronie granicy drzewostany bukowe, rosnące w analogicznych warunkach ekologicznych zostały aktywnie zagospodarowywane w czasach istnienia Związku Radzieckiego. Wszystko to wpłynęło nie tylko na ich strukturę, ale także na akumulację w nich biomasy i znalazło odbicie w przeprowadzonych symulacjach komputerowych”.

Sesja szósta

Początek szóstej sesji obejmującej Wybrane aspekty turystyki i ich wpływ na edukację i rekreację społeczeństwa poprowadził dr hab., prof. KUL Ihor Kozak. Jako pierwszy wystąpił w tej odsłonie konferencji kierownik Katedry Turystki i Rekreacji w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie prof. nadzw. dr hab. inż. Jan Krupa z frapującym tematem: Żywnościowe produkty tradycyjne i regionalne w turystyce kulinarnej w regionie podkarpackim. Przyznał w słowie wstępnym, że „Produkt turystyczny regionu to kompleksowa i spójna oferta atrakcji i usług oferowanych na jego obszarze, służąca zaspokojeniu potrzeb turysty. Szczególnie wysokiej jakości produkty, oparte o regionalne i lokalne walory turystyczne, żywnościowe potrawy tradycyjne i regionalne, silnie identyfikowane z obszarem danego województwa stają się stymulatorem rozwoju turystyki w regionie i przyczyniają się do jego ożywienia gospodarczego oraz poprawy poziomu życia mieszkańców. Szczególnie rozwój żywnościowych produktów tradycyjnych i regionalnych stanowi ważny czynnik wyróżniania, aktywizacji i promocji regionów oraz ochrony dziedzictwa kulturowego wsi. Przyczynia się także do wzrostu różnorodności obszarów wiejskich, rozwoju turystyki kulturowej kulinarnej oraz stanowi dodatkowe źródło zarobkowania dla rolników i producentów żywności wysokiej jakości”.

Kierownik Zakładu Organizacji i Kształcenia „Europejczyk” Uniwersytetu Rzeszowskiego dr Anna Nizioł podjęła się z kolei Oceny stanu zagospodarowania turystycznego i poziomu jego wykorzystania w świetle potencjału turystycznego powiatu brzozowskiego. Zaprezentowany skrótowo i powierzchownie materiał bazował na przekonaniu, iż „powiat brzozowski zaliczany jest do obszarów o funkcji turystycznej. Potencjał turystyczny tego terytorium tworzą w głównej mierze walory przyrodnicze (lasy, ogrody, parki z różnorodnymi gatunkami drzew i pozostałej flory, pomnikami przyrody, rzeka San, stawy oraz bogata fauna). W celu ochrony fauny i flory na obszarze powiatu utworzono rezerwaty, parki krajobrazowe oraz obszary chronionego krajobrazu”. Autorka zarysowała także stan bazy turystycznej, głównie noclegowej i gastronomicznej, a także infrastruktury paraturystycznej, m.in. społecznej i sportowo-rekreacyjnej.

Porównania oferty edukacyjnej Bieszczadzkiego i Magurskiego parków narodowych dokonali dr Maria Ziaja i mgr Tomasz Wójcik. Referująca to zagadnienie, stwierdziła, że występujące w obydwu przestrzeniach „walory przyrodnicze i kulturowe są efektem zróżnicowania i bogactwa środowiska przyrodniczego. Kształtowanie świadomości ekologicznej realizowane jest zarówno w odniesieniu do młodzieży szkolnej, jak i do nauczycieli. Oba parki posiadają bogatą ofertę edukacyjną skierowaną do dzieci i młodzieży w różnych grupach wiekowych. Prowadzone są zajęcia kameralne w muzeach oraz salach dydaktycznych, jak i warsztaty terenowe z wykorzystaniem ścieżek edukacyjnych. Te ostatnie pełnią jedną z najważniejszych ról w systemie zintegrowanych zajęć, gdzie można w pełni przedstawić zagadnienia dotyczące zoologii, botaniki, fitosocjologii, geomorfologii, hydrologii oraz historii regionu. Do wszystkich ścieżek przyrodniczych wydane są przewodniki, które opisują walory przyrodnicze na poszczególnych przystankach”.

Inny praktyczny aspekt korzystania z walorów Bieszczadów przewinął się przez wystąpienie pracownika naukowo-dydaktycznego Katedry Turystyki i Rekreacji Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie mgr. Łukasza Stokłosy pt. Bieszczady jako miejsce spędzania wolnego czasu przez studentów rzeszowskich uczelni. Zwrócił on uwagę na „identyfikację motywacji, a także potrzeb i preferencji turystycznych studentów dwóch rzeszowskich uczelni wyższych w odniesieniu do wyjazdów w Bieszczady”. Z przedstawionego materiału po analizie 191 ankiet wyłonił się obraz młodych ludzi, wybierających się w góry ze względu na ich walory przyrodnicze, gustujących przede wszystkim w weekendowym wypoczynku nad Jeziorem Solińskim, przy mniejszym udziale wycieczek górskich w najwyższych partiach polskiej części Beskidów Wschodnich. Dla większości badanych bliski kontakt z naturą zdominował chęć doświadczenia ciszy i spokoju, a także skorzystania z możliwości uprawiania turystyki górskiej oraz poznania historii i kultury regionu.

Łączącą się z tym tematem problematyką zajął się adiunkt w Zakładzie Obsługi Ruchu Turystycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego dr Jacek Kraś. Jego opracowanie zostało poświęcone Przewodnikom turystycznym i pilotom wycieczek w świetle nowych uregulowań prawnych. Podkreślił znaczenie obydwu kategorii osób w turystyce, mówiąc: „Właśnie od kompetencji, umiejętności i wiedzy pilotów i przewodników zależy bezpieczeństwo turystów i jakość świadczonych na ich rzecz usług”. W tym kontekście poruszył także sprawę konsekwencji z tytułu niewłaściwego wypełniania zawodu przewodnika, czyli cofnięcia uprawnień przewodnickich. Przybliżył uregulowania prawne wprowadzone od stycznia br. w związku z deregulacją niektórych zawodów, akcentując kilka niekonsekwencji w zapisach prawnych i niespójności tych przepisów w praktyce. Zastanawiał się nad tym, czy przewodnicy i piloci „będą w stanie należycie i bez uszczerbku dla interesów klientów i biur podróży świadczyć swoje usługi”. Z jednej strony wyraził zadowolenie z powodu liberalizacji zawodu przewodnika miejskiego i pilota wycieczek turystycznych, jednakże nie udzielił kategorycznej odpowiedzi na pytanie o to, czy klientom i środowisku przewodnickiemu „wyjdą na dobre” zmiany wprowadzone przez najnowsze przepisy.

Adiunkt w Zakładzie Geografii Uniwersytetu Rzeszowskiego dr Małgorzata Buczek-Kowalik zaprezentowała Aktywność turystyczną na obszarach górskich Podkarpacia w świetle ofert wybranych kół Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. Dokonała tego w oparciu o propozycje kół z oddziału PTTK w Krośnie, adresowane do różnych grup docelowych, przede wszystkim do młodzieży. Rozpoczęła jednak charakterystyką największego i najpopularniejszego stowarzyszenia, zrzeszającego polskich turystów i krajoznawców. Następnie omówiła krośnieńskie imprezy turystyczne, m.in. Rajd Zimowy, Rajd Górski „Powitanie wiosny”, Młodzieżowy Rajd „Poznajemy Bieszczady”, Rajd im. Ignacego Łukasiewicza, Młodzieżowy Złaz po Ziemi Krośnieńskiej, Rajd Andrzejkowy, Spotkanie opłatkowe na Cergowej, Ekoturystyczny Rajd Pieczonego Ziemniaka, dodając, że w ostatnich latach bierze w nich udział ponad 1100 uczestników w skali roku. Potwierdziła spostrzeżenia, według których „Obszary górskie Podkarpacia są najbardziej atrakcyjnym regionem turystycznym w województwie; liczne i unikatowe walory turystyczne umożliwiają uprawianie różnych form turystyki; na terenie województwa działa 16 oddziałów PTTK, które upowszechniają i popularyzują krajoznawstwo i turystykę kwalifikowaną; na przykładzie jednego oddziału PTTK można zauważyć stałe rozszerzanie oferty skierowanej do różnych grup odbiorców”.

Piętnasta edycja brzozowskiego spotkania miłośników przyrody umożliwiła wysłuchanie 41 referatów, a w odniesieniu do kilkunastu z nich – przeprowadzenie ożywionej dyskusji, w której wzięło udział łącznie kilkunastu uczestników obrad. Dwudniowa konferencja, pod patronatem honorowym wojewody podkarpackiej Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej i naukowym – rektora Politechniki Rzeszowskiej prof. dr. hab. inż. Marka Orkisza, została zorganizowana przez samorząd gminy Brzozów we współpracy z Brzozowskim Domem Kultury, Muzeum Regionalnym w Brzozowie i Firmą Handlową „Alta” w Brzozowie. Stanowiła jeden z elementów Programu Edukacji Proekologicznej „Dostrzeż piękno przyrody”, dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

M.A.J.

DSC_0025 DSC_0133 DSC_0159 DSC_0249 DSC_0549

fot. Piotr Sobota